Oblicza temidy. O prerogatywach Prezydenta RP w przedmiocie nominacji sędziów.
MacLawye® otrzymał odpowiedź z Biura Prawa i Ustroju Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej w sprawie prawa Prezydenta RP do nie uwzględnienia wniosku Krajowej Rady Sądownictwa w przedmiocie nominowania na stanowisko sędziego sądu powszechnego (odpowiednio nominacji sędziego sądu rejonowego na sędziego sądu okręgowego). Sprawa była głośna w środowiskach prawniczych przed dwoma laty; a MacLawye® komentował ją na bieżąco nie ukrywając swojej opinii, iż Pan Prezydent Lech Kaczyński naruszył Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej i powinien być pociągnięty do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu.
Sprawa nominacji ośmiu sędziów (odmowy nominacji) wzbudziała uzasadnione zainteresowanie Rzecznika Praw Obywatelskich oraz – na wniosek Krajowej rady Sądownictwa – była przedmiotem rozważań Trybunału Konstytucyjnego w pierwszym sporze kompetencyjnym, wszczętym na wniosek Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego (o czym MacLawye® także informował)
O tym, że treść skargi kompetencyjnej Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego omija istotę sprawy i jest do kitu a Trybunał Konstytucyjny pewnie ją odrzuci, MacLawye® pisał zaraz po zapoznaniu się z jej treścią.
W istocie problem odmowy nominowania sędziów przez Prezydenta RP nie jest konstytucyjnie jednoznaczny. MacLawye® nadal stoi na stanowisku, że Prezydent RP, jeśli nie chce nominować określonej osoby na stanowisko sędziego winien zwrócić wniosek Krajowej Radzie Sądownictwa z odpowiednią motywacją a ta powinna ewentualnie wniosek wycofać (tak postąpił Prezydent Aleksander Kwaśniewski); natomiast – zdaniem MacLawye®’a – Prezydent RP nie jest uprawniony do wydawania postanowienia o odmowie nominowania sędziego. Jest tak dlatego, że jeśli uznamy postanowienie Prezydenta RP za akt stosowania prawa, to – jak każdy akt tego typu – powinien on podlegac kontroli sądowo-administracyjnej, a takiej postanowienie Prezydenta RP nie podlega. MacLawye® uważał, że postanowienie Pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego o odmowie nominowania sędziów jest w istocie precedensem konstytucyjnym i jako takie stało się Źródłem prawa, które może być kontrolowane przez Trybunał Konstytucyjny. Zadna z zainteresowanych osób nie zwróciła się w tym trybie do Trybunału Konstytucyjnego. Pismo jakie MacLawye® otrzymał z Kancelarii Prezydenta jest prezentacją stanowiska (oczywiście stwierdzającą, że decyzja odmawiająca nominacji nie była precedensem konstytucyjnym), które MacLawye®’a nie przekonuje.





