Śladami Kazimierza Nowaka – sztafeta przez Afrykę
Afryka Nowaka
4 listopada 2009 r. z Poznania wyruszyła niesamowita sztafeta. Sztafeta “śladami Kazimierza Nowaka”.
Kazimierz Nowak, samotny człowiek z Polski w latach 1931-1936 przemierzył Afrykę z północy na południe i z powrotem, przemieszczając się rowerem, pieszo, konno, na wielbłądzie i tratwą.
Wyczyn Kazimierza Nowaka zasługuje na to, by jego nazwisko znalazło się w słownikach i encyklopediach, by było wymieniane obok takich nazwisk jak Stanley i Livingstone.
Kazimierz Nowak był człowiekiem o ogromnej wyobraźni i ogromnej odwadze, człowiekiem nieustraszonym. Pokazał, że jeden biały człowiek, bezbronny zupełnie, nieposiadający żadnego uzbrojenia, a jedynie wiarę w drugiego człowieka, może przebyć samotnie wielki kontynent i to w czasach, gdy Europa zaczynała dopiero odkrywać Trzeci Świat. On uczył nas wtedy, w latach trzydziestych XX wieku, jak należy traktować Trzeci Świat i jego mieszkańców.
Tylko ktoś, kto zna te rejony, którymi on podróżował i sposób, w jaki to zrobił, może docenić to bohaterstwo połączone z niezwykłą skromnością. On się nie chwalił, on po prostu opisywał, co widział.
Ryszard Kapuściński 25 listopada 2006 r. podczas odsłonięcia tablicy pamiątkowej poświęconej Kazimierzowi Nowakowi,
Przez lata zapomnianą postać Kazimierza Nowaka przypomniał w 2000 r. Łukasz Wierzbicki książką “Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd”. W 2006 r. w Poznaniu odsłonięta została pamiątkowa tablica poświęcone Kazimierzowi Nowakowi; tak jak Kazimierz Nowak odkrył Afrykę współczesnym sobie poznaniakom (i nie tylko), tak Łukasz Wierzbicki jest prawdziwym odkrywcą postaci Kazimierza Nowaka – w 2007 r. “Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd” ukazała się wzbogacona o liczne materiały archiwalne (listy do żony) wcześniej nieznane i nigdy nie publikowane. Autor wydał książkę dla dzieci “Afryka Kazika” a jedno z poznańskich gimnazjów nosi obecnie imię tego wielkiego poznańskiego podróżnika.
Postać Kazimierza Nowaka jest fascynująca. Tak jak fascynująca jest Afryka. Grupa młodych polskich podróżników z różnych stron Polski postanowiła uczcić postać Kazimierza Nowaka podróżą jego śladami. Planowana początkowo na styczeń 2009 r. wyprawa – w wyniku prawdziwie tragicznych wydarzeń – nie doszła do skutku. Mimo, że już w 2008 r. grupa uzyskała podczas finału IX edycji Kolosów i X Ogólnopolskich Spotkań Podróżników, Żeglarzy i Alpinistów w Gdyni Nagrodę im. Andrzeja Zawady, najbardziej prestiżowe w Polsce wyróżnienie dla młodych podróżników, przyznawaną co roku wraz z grantem fundowanym przez Prezydenta Gdyni; wyprawa-sztafeta rozpoczęła się 4 listopada 2009 r. Symbolicznie na dworcu PKP w Poznaniu z miejsca, z którego przed laty wyruszył Kazimierz Nowak w swoją fascynującą podróż.
Jest coś pięknego w tej inicjatywie. U jej źródeł leży fascynacja Afryką. Postać Kazimierza Nowaka i jego ponowne odkrycie przez Lukasza Wierzbickiego. Pasja młodych podróżników i wspaniały gest uczczenia pamięci pomysłodawcy wyprawy, tragicznie zmarłego Sławka Kunca.
40 tys. km przez Czarny Ląd, 17 państw afrykańskich, 90 uczestników, około 50 kg bagażu na osobę – jutro rusza rowerowa sztafeta śladami Kazimierza Nowaka.
Z Trypolisu w północnej Afryce do Przylądka Igielnego na jej południowym krańcu i ponownie na północ do Algieru nad Morzem Śródziemnym – tak wygląda trasa, jaką chcą pokonać w dwa lata (podzielone na 24 etapy) uczestnicy wyprawy rowerowej na Czarny Ląd.
- Zamierzamy, jak najwierniej powtórzyć trasę, którą przebył Kazimierz Nowak. Będziemy się przemieszczać tak, jak on – głównie na rowerach, a na niektórych etapach pieszo, konno, czółnem oraz na wielbłądach – mówi Piotr Sudoł, pomysłodawca i inicjator przedsięwzięcia.
Kazimierz Nowak w latach 1931-1936 jako pierwszy człowiek na świecie przebył samotnie Czarny Ląd z północy na południe i z powrotem. Swoją podróż opisywał w reportażach publikowanych na bieżąco w polskich i zagranicznych czasopismach. Słał także listy do swojej żony, których fragmenty wczoraj po raz pierwszy udostępnili organizatorzy sztafety: – „Maryś Jedyna! (…) Podróż przede mną bajeczna, piękna, choć trudna, ale da Bozia zdrowo przebrnę i dotrę do utęsknionej i dalekiej kolonji Kongo Belg” – pisał Nowak z Trypolisu 28 listopada 1931 roku.
- Zdajemy sobie sprawę z trudności, jakie mogą nas spotkać na miejscu. Jednak pragniemy oddać hołd wielkiemu polskiemu podróżnikowi, popularyzować jego postać, a także wspierać działania misyjne w Afryce – mówi Sudoł.
Uczestnicy sztafety są doskonale wyposażeni pod względem technicznym. Pojadą na specjalnym, ciężkim, wzmocnionym konstrukcyjnie rowerze z grubymi, drutowanymi oponami – casimiro bike. Zabiorą ze sobą 7 kg sprzętu serwisowego i nawigację.
- Będziemy wspierać wyprawę nie tylko materialnie. Cieszymy się, że odżywa pamięć o wielkim poznaniaku. To świetna promocja miasta oraz zdrowego, sportowego stylu życia – mówi Sławomir Hinc, wiceprezydent Poznania.
Wyprawa wyruszy w środę o godz. 8 rano z Boruszyna (stamtąd wyjechał Nowak). Uroczyste rozpoczęcie sztafety odbędzie się o 12 na Dworcu Głównym PKP.
MacLawye® – wiedząc, że w Afryce można się zakochać i na stare lata – będzie wspierał tę wspaniałą inicjatywę, wspaniałych ludzi.




