Archiwum

Archiwum kategorii ‘Jarosław i Lech Kaczyńscy’

Ponad połowa Polaków nie chce tandemu Tusk-Kaczynśki w wyborach prezydenckich 2010 r.

29/10/2009 Dodaj komentarz

W najnowszym, otwartym sondażu prezydenckim CBOS Andrzej Olechowski wyprzedził Lecha Kaczyńskiego; 43% Polaków opowiada się zdecydowanie za innym kandydatem niż Pan Premier i Pan Prezydent a ponad połowa nie chce tandemu Tusk-Kaczyński.
Tusk, Cimoszewicz i Olechowski faworytami wyborów prezydenckich 2010 r.

29 października 2009 r.

Gdyby wybory prezydenckie odbyły się dziś Donalda Tuska poparłoby 28 procent wyborców, a do drugiej tury wszedłby jeszcze Włodzimierz Cimoszewicz, którego popiera 18 procent wyborców – wynika z najnowszego sondażu CBOS. Największym zaskoczeniem jest jednak wyjątkowo dobry wynik Andrzeja Olechowskiego – z 15 procentami poparcia wyprzedził on Lecha Kaczyńskiego.

W pierwszej piątce znalazła się jeszcze Jolanta Kwaśniewska, którą wskazało 10 procent badanych. Ankietowani odpowiadali na pytanie otwarte – badani sami mieli określić osoby, które najchętniej widzieliby jako kandydatów w wyborach prezydenckich.

Wiadomości Gazety Wyborczej - sondaż CBOS

28 proc. Polaków najchętniej widziałoby premiera Donalda Tuska jako kandydata w przyszłorocznych wyborach prezydenckich, 18 proc. wskazało Włodzimierza Cimoszewicza, a 15 proc. – Andrzeja Olechowskiego – wynika z sondażu CBOS.

Na czwartym miejscu znalazł się prezydent Lech Kaczyński (11 proc. wskazań). 10 proc. badanych wskazało Jolantę Kwaśniewską.

CBOS zadał Polakom pytanie otwarte – badani sami mieli określić osoby, które najchętniej widzieliby jako kandydatów w wyborach prezydenckich. CBOS przeprowadził sondaż w dniach 1-6 października na liczącej 1096 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych Polaków.

Ponad połowa Polaków nie chce tandemu Tusk-Kaczyński

Fatalny wynik Lecha Kaczyńskiego w otwartym prezydenckim sondażu – przegrał z Donaldem Tuskiem, Włodzimierzem Cimoszewiczem i Andrzejem Olechowskim.

W październikowym sondażu CBOS spytał o kandydatów na prezydenta, nie sugerując żadnych nazwisk. W takim badaniu bezapelacyjnie wygrał Donald Tusk – 28 proc. wskazań. Drugi – mimo licznych deklaracji, że nie będzie kandydował – był senator Włodzimierz Cimoszewicz (18 proc.), a trzeci – Andrzej Olechowski (15 proc.).

Dopiero czwarte miejsce – z 11 proc. – przypadło Lechowi Kaczyńskiemu. Prezydent jest tuż przed Jolantą Kwaśniewską (10 proc.).

Kaczyński nie tylko nie przyciąga wyborców PO, SLD i PSL, ale okazuje się słabym kandydatem także dla wielu zwolenników PiS – wskazuje go zaledwie 55 proc. z nich.

Cimoszewicz ma poparcie w elektoracie każdej partii – w PO większe niż marszałek Bronisław Komorowski i szef MSZ Radosław Sikorski, w PSL – większe niż Waldemar Pawlak, a w PiS niemal dorównuje Zbigniewowi Ziobrze.

Wśród wymarzonych kandydatów badani wymieniali też Sikorskiego (5 proc.) i Komorowskiego (4 proc.). Tyle samo, co na marszałka Sejmu, wskazało na Aleksandra Kwaśniewskiego (nie może kandydować, ponieważ był już dwukrotnie prezydentem) i Lecha Wałęsę.

Zaniknął natomiast bohater kilku prezydenckich sondaży Zbigniew Ziobro (PiS), którego wymieniło zaledwie 2 proc. respondentów. Wcześniej zdarzały się badania, w których jako kandydat PiS wypadał lepiej niż Lech Kaczyński.

CBOS zrobił też symulację drugiej tury. W każdej konfiguracji wygrywa w niej Tusk – z Kaczyńskim 66 do 26 proc. (reszta to niezdecydowani), z Olechowskim 52 do 39 proc., a z Cimoszewiczem 48 do 41 proc. Z każdym w drugiej turze wyraźnie przegrywa Kaczyński.

Wczoraj prezydencki sondaż opublikowała też “Rzeczpospolita”. Prowadzi w nim Tusk (21 proc.), za nim jest Cimoszewicz (16 proc.) i Kaczyński (12 proc.).

CBOS, 1-6 października, próba reprezentatywna 1096 osób

opublikowano 29 października 2009 r.

Nie dla POPiS’u w 2010 roku

20/10/2009 Komentarze wyłączone

MacLawye® wciąż powtarza, że PO to taki sam PiS tylko ścierwo gorsze; czego najlepszym przykłądem są ostatnie wydarzenia. Okazuje się, że Premier nie wie o tym, że jego służby nagminnie podsłuchują obywateli, jego najbardziej zaufani urzędnicy ocierają się o niejasny lobbing; a reform nie można przeprowadzić, bo….. Pan Prezydent zawetuje.

Podatku liniowego nie ma.

Karta praw podstawowych nie podpisana.

Partia mająca w nazwie “obywatelskość” jest rządzona wodzowsko a o wszystkim decydują biura polityczne (jak za dawnych lat rządów “matki partii”) – nie liczą się obywatelskie przedstawicielstwa i publiczna debata; tylko partyjna błaganadiożnost’ i podporządkowanie partyjnej “egzekutywie” – skąd my to znamy ?

Sondaż prezydencki X 2009

09/10/2009 Dodaj komentarz

Jarosław Kaczyński wzywa do poparcia Platformy Obywatelskiej

19/05/2009 Komentarze wyłączone

This movie requires Adobe Flash for playback.

Obejrzyj na http://maclawyer.pl >>>

Palikot w Kozłówce czyta pracę doktorską Lecha Kaczyńskiego

02/05/2009 Komentarze wyłączone

Alkoholizm w wydaniu Janusza Palikota

19/04/2009 2 komentarzy

precz-z-alkoholizmemPana Posła Janusza Palikota w zasadzie lubię. Jego hepeningi, chociaż niekiedy przekraczają granice dobrego smaku, wprowadzają swoisty koloryt do polskiej polityki. Chamstwo jakim Janusz Palikot posługuje się w rozmowach z innymi politykami nie jest cechą jego osobowiści a starannie przemyślanym działaniem PR’owskkim. Palikot jest finansowo niezależny i w polskiej polityce może sobie pozwolić na ekstrawagancje. Atakowanie Lecha Kaczyńśkiego to jedna z jego ulubionych zabaw. Ale atakując Lecha Kaczyńskiego Janusz Palikot atakuje Prezydenta Rzeczypospolitej – i tutaj powinien zachowywać stosowny umiar.

Po raz kolejny Janusz Palikot zarzucił Prezydentowi Rzeczypospolitej alkoholizm. Zarzut nie do odparcia; bo co by Kancelaria Prezydenta nie oświadczyła, został postawiony. MacLawye® już przy pierwszym zarzucie Janusza Palikota wobec Prezydenta Rzeczypospolitej autorytatywnie stwierdził – mając w tej mierze stosowną wiedzę i doświadczenie – że Pan Prezydent Lech Kaczyński alkoholikiem nie jest. Natomiast Janusz Palikot – co wiedzą wszyscy – jest producentem wódki. I to jakiej ! Przeznaczonej głównie dla osób uzależnionych a sprzedawanej pod nazwą “żołądkowa gorzka” – już w samej nazwie jest oszustwo, bo niby gorzka a ulepek nie do picia. Wprowadzanie na polski rynek “żołądkowej gorzkiej” (jak i wszelkiej innej wódki) jest owszem sposobem zarabiania pieniędzy; ale ktoś, kto żyje z dostarczania Polakom taniego i niedobrego alkoholu, mógłby być nieco mniejszym hipokrytą i nie zarzucać alkoholizmu nikomu – a już zwłaszcza Prezydentowi Rzeczypospolitej.

Zaczęło się, kolejny POPiS :-)

18/04/2009 Dodaj komentarz

PiS przygotował spot wyborczy w formie ataku na PO. Po twierdzi, że wojny na spoty nie będzie. To nie ma znaczenia. Wyborcy jednakowo źle oceniają obie partie i w nadchodzących wyborach są skłonni albo nie iść do urn albo udzielić poparcia Libertas’owi.

A w Internecie, kontrspot:


W pierwszym kadrze nowego spotu telewizyjnego PiS pokazana jest radość polityków PO w wieczór wyborczy. W tle lektor mówi: “Platforma obiecała”. Następnie przywołane są słowa Donalda Tuska: “by wszystkim ludziom w Polsce żyło się lepiej”. Na ekranie pojawia się fotografia trzech polityków: Tuska, Grzegorza Schetyny i Tomasza Misiaka – senatora, który dopuścił się konfliktu interesów i odszedł z partii. “Ale teraz lepiej żyje się tylko kolegom Tuska” – komentuje lektor.

Kolejny kadr – wodowanie statku, płaczący stoczniowiec. “Rząd PO likwiduje polskie stocznie, zwalnia ludzi, ale firmie Misiaka załatwia zlecenie na grube miliony” – mówi lektor. Na ekranie przy zdjęciu senatora pojawia się czerwony prostokąt z napisem “48 milionów złotych z rządowego kontraktu”. Następny wątek. Lektor mówi: “gdy zrozpaczeni ludzie biją się o paczki z żywnością, koleżanka Tuska przyznaje swoim ludziom gigantyczne nagrody”. W tle zdjęcia prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz z Tuskiem. Kolejny czerwony prostokąt, przy zdjęciu prezydent stolicy z napisem “58 milionów złotych na nagrody w Warszawie”.

Ostatni kadr. Lektor mówi: “rząd odmawia pomocy upadającym zakładom, ale za to milionowe zlecenia dostaje firma żony ministra”. Zdjęcie ministra skarbu Aleksandra Grada z Tuskiem na posiedzeniu rządu; czerwony prostokąt z sumą 50 milionów złotych. “Czy Platforma dotrzymała słowa?” – pyta lektor. Pojawia się plakat wyborczy PO z hasłem “By żyło się lepiej. Wszystkim”. Uśmiech w logo PO zamienia się w wystawiony język. W miejsce słowa “Wszystkim” pojawia się czerwony prostokąt ze słowem “Kolegom”.

Rzecznik rządu i polityk PO Paweł Graś powiedział wieczorem w TVN24, że spot PiS analizowany jest teraz przez prawników, a także przez osoby w nim wymienione. Jak dodał, w poniedziałek rozstrzygnie się, czy w związku z tym spotem będzie przeciwko PiS pozew np. w trybie wyborczym. – Ale nie będzie żadnej “wojny” na spoty – zaznaczył jednocześnie Graś.

Według wicemarszałka Sejmu Stefana Niesiołowskiego (PO), spot PiS jest “żenujący, prymitywny i kłamliwy”. – PiS przez tego rodzaju spot już przegrał wybory do europarlamentu. Polacy takich insynuacji nie zaakceptują – ocenił Niesiołowski. Jego zdaniem PiS posługuje się “językiem Jerzego Urbana”. Nawiązując do wykorzystania w spocie sprawy senatora Misiaka, Niesiołowski przypomniał, że Misiak nie jest członkiem PO po tym, jak okazało się, że jego firma otrzymała kontrakt w ramach tzw. specustawy stoczniowej, nad którą senator pracował. – Kłamstwo. Misiak został bardzo surowo ukarany, kontrakt został anulowany z tą firmą – podkreślił wicemarszałek.

Niesiołowski dodał, że prezydent Warszawy przyznała nagrody urzędnikom, a nie “swoim ludziom”, a ponadto obniżyła je “pod wpływem pewnej krytyki”. Sama Gronkiewicz-Waltz mówiła dziennikarzom, że urzędnikami w ratuszu są także członkowie rodzin działaczy PiS, zatrudnieni jeszcze w poprzedniej kadencji władz stolicy. Wymieniła m.in. żonę b. wojewody mazowieckiego Jacka Sasina, córkę Grażyny Gęsickiej i siostrę Elżbiety Jakubiak. Prezydent Warszawy podała także, że średnia nagroda za pierwszy kwartał tego roku wyniosła 1750 zł brutto, podczas gdy za rządów PiS w stolicy wynosiły one 1815 zł w 2004 r. i 1825 zł w 2006 r.

Niesiołowski zapewnił jednocześnie, że Platforma nie będzie odpowiadała PiS-owi w podobnym tonie; nie wystąpi też na drogę prawną. – Gdybyśmy mieli reagować na wszystkie kłamstwa PiS, to byśmy nie wychodzili z sądu. Ostatnia rzecz do jakiej bym namawiał kolegów z PO, to przejmowanie się tym. Niech PiS sam się zadusi tą pępowiną kłamstw – powiedział Niesiołowski.

Kulinarny skandal na wielkiej gali u Prezydenta Lecha Kaczyńskiego

10/11/2008 Dodaj komentarz
To są gęsi

To są gęsi

Jak podaje tvn24.pl

Kaczkę lub sandacza, a do popicia m.in. miodulę zaserwuje prezydent Lech Kaczyński swoim gościom na wtorkowej gali z okazji 90. rocznicy odzyskania niepodległości.

To absolutny skandal kulinarny

a to jest kaczka
a to jest kaczka

aby w dniu Świętego Marcina, w którym przypada Święto Narodowe podawano kaczkę zamiast gęsi. To chyba jakiś sabotaż kulinarny albo chęć przypodobania się Prezydentowi Kaczyńskiemu i jego bratu, którzy do kaczek mogą mieć swoisty sentyment. Kaczka ptak słuszny i podana z jabłkami i modrą kapustą komponuje się doskonale. Ale… w dniu Świętego Marcina jada się gęś (a na deser rogale). Podanie kaczki to tak jakby w Wigilię podano rosół i golonkę.

Jak wiadomo gęsi uratowały Rzym przed nocnym atakiem Gallów i w ten sposób weszły do starożytnej historii.  O kaczce – poza kuchnią – mawiamy w kontekście, delikatnie mówiąc, puszczenia w prasie fałszywej informacji (tzw. “kaczka dziennikarska”).Do historii współczesnej ma zatem szanse wejść “kaczka Kaczyńskiego” jako symbol niezręczności (dyplomatycznej) i braku swoistej kindersztuby sprawującego najwyższy urząd w państwie. Zresztą przy wielkiej gali Pan Prezydent Lech Kaczyński więcej “kaczek” popełnił.

Wstyd kulinarny ;-)

Kasper Twardowski

…Polacy zaś ten zwyczaj mają.
W dzień świętego Marcina gęś tłustą piekają.
Skąd dwój pożytek biorą gospodarze starzy:
I mięso i praktykę, jeśli się im zdarzy
Widzieć makuły śniade kości obnażystej,
Spodziewają się pewnie zimy oparzystej;
Jeśli też rydzowata, z brzegów zapalona,
Zapewne zima będzie przykra i szalona.
Będzie li też bielizny miała w sobie wiele,
Niepochybna stateczność sanice się ściele

Zobacz przepis na gęś świętego Marcina