Archiwum

Archiwum kategorii ‘Społeczeństwo’

Krzyż Nehringów – polski krzyż nietolerancji

05/12/2009 Dodaj komentarz

Krzyż NehringówJest w Wielkopolsce cmentarz. Niewielki, przydworski; można by rzec: prywatny. Położony przy posiadłości rodziny Nehringów. Pośrodku tego cmentarza stoi najstarszy z nagrobków. Mimo że niezbyt wysoki, na wielkopolskiej równinie niemal monumentalny. Chrystus ukrzyżowany. Ukrzyżowny podwójnie. Oto bowiem figura ukrzyżowanego jest rozbita. Ktoś zadał sobie wiele trudu. Trzeba było niemało wysiłku aby rozbić betonową rzeźbę. I ktoś to zrobił.

Za czasów jedynie słusznego ustroju Nehringom odebrano ich majątek. Ale cmentarz pozostał. Powoli zarastał chwastem. Kamienne nagrobki były rozkradane bądź dewastowane. Aż którejś nocy przyszedł czas na rozbicie figury Chrystusa. Dlaczego ? Po co ? Kto ?

Myliłby się ten, kto z faktu, że Nehringom majątek odebrano, wywiódłby wniosek, że figurę zniszczyli komuniści. Nie. Można by powiedzieć, że nawet przeciwnie.

Dwaj bracia Nehringowie przybyli do Polski na przełomie XVI i XVII w. Początkowo do Gdańska. Potem jeden z nich osiadł w Wielkopolsce zaś drugi w Człuchowie. Linia wielkopolska uległa polonizacji. Linia pomorska się zgermanizowała. Europejczycy.

1 września 1939 r. adwokat Edmund Nehring (z linii wielkopolskiej) został polskim zakładnikiem w poznańskim ratuszu. Jego dalsze losy nie są znane. Może – jak wielu innych polskich zakładników – zginął w Forcie VII w Poznaniu, pierwszym na polskich ziemiach hitlerowskim obozie zagłady ? 1 września 1939 r. generał Walther Nehring (z linii człuchowskiej, pomorskiej) był szefem sztabu XIX korpusu armii niemieckiej, która dokonała inwazji na Polskę. Obaj pochodzili z Holandii. W XVII w. ich przodkowie uciekli, przed prześladowaniami religijnymi. Bo Nehringowie – trzeba to wreszcie napisać – byli luteranami. Uciekli do Polski. Do kraju tolerancji.

Władysław Nehring

Władysław Nehring

W Wielkopolsce na cmentarzu Nehringów stoi krzyż. Krzyż polskiej nietolerancji. Zniszczony i sprofanowany przez polskich katolików. Bo cóż z tego, że z wielkopolskiej linii Nehringów pochodził Prof. Władysław Nehring, polski rektor niemieckiego uniwersytetu we Wrocławiu i wybitny slawista; gdy jego imieniem chciano nazwać wrocławskie gimnazjum, w kuratorium powiedziano “przecież to jakiś Niemiec” (przynajmniej w Poznaniu jest ulica jego imienia).

Wokół cmentarza Nehringów nie ma już majątku. Majątek skutecznie zdewastowała socjalistyczna gospodarka. Kto zdewastował cmentarz ? Okoliczni mieszkańcy pamiętają rodzinę Nehringów: to byli Polacy, panie, dobrzy ludzie byli, ale wiesz pan, do niemieckiego kościoła jeździły…

Krzyż Nehringów. Krzyż polskiej nietolerancji. Czy można bronić krzyża przed katolikami ? Bo Krzyż Nehringów został zniszczony dlatego, że był luterański. Nic to; ten krzyż wywołuje refleksje i oddziaływuje mocniej niż inne “katolickie” krzyże. Niech taki zostanie.

Dzisiaj polski parlament podejmuje uchwały w obronie krzyża przed orzeczeniem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który stwierdził, że obowiązkowe umieszczanie symboli religijnych w salach lekcyjnych szkół publicznych jest sprzeczne z prawem europejskim. To wywołuje reakcję. Wrocławscy licealiści domagają się – powołując orzeczenie – usunięcia krzyża ze szkolnych sal. Apelują na stronach facebooka o poparcie. A przecież ci, którzy żądają zdjęcia krzyża, robią dokładnie to samo co ci, którzy go wieszają. I pokazują swój brak tolerancji wobec wierzących. To taki współczesny, społeczny Krzyż Nehringów. Brak tolerancji. I pomieszanie pojęć. Bo Europejski Trybunał Praw Człowieka nie orzekł, że krzyż w sali lekcyjnej narusza prawo. Orzekł, że prawny obowiązek zawieszania w klasach szkół publicznych symboli religijnych jest sprzeczne z prawem. Taki prawny nakaz w wewnętrznym prawie włoskim obowiązywał od lat dwudziestych. W Polsce – o ile mi wiadomo – takiego obowiązku nie ma. Reszta jest sprawą tolerancji.

Wolałbym aby w polskich szkołach nie było krzyży ani innych symboli religijnych. Ale apelu o ich zdejmowanie nie podpiszę. Bo to tak samo jakbym apelował by je wieszać tam, gdzie ich jeszcze nie ma. A jeśli apel nie poskutkuje ? Pozostaje młot i… Krzyż Nehringów.

Ta historia ma ciąg dalszy. Potomkom rodziny Nehring polskie urzędy i sądy administracyjne odmówiły stwierdzenia polskiego obywatelstwa (którego się nigdy nie zrzekli), motywując decyzję m.in…. “niemieckim brzmieniem imion”. Może polski parlament zająłby się rekompensatą krzywd wyrządzonych polskim luteranom; można by wtedy uwierzyć, że broni krzyża.

(jmm)

Apel autora:

Jeśli ktokolwiek z czytelników ma jakiekolwiek informacje o losach adwokata Edmunda Nehringa (absolwent I LO im. Bolesława Chrobrego w Gnieźnie (rocznik 1922), w latach 1932-1934 prawdopodobnie prokurator w Poznaniu lub Bydgoszczy, w 1939 r. adwokat w Poznaniu, zakładnik na Ratuszu w Poznaniu), uprzejmie proszę o kontakt.

Cenzura Internetu – sztandarowa ustawa Tuska do nowelizacji, zanim została uchwalona !

03/12/2009 Dodaj komentarz

Ministerstwo Finansów przygotowało projekt nowelizacji ustawy hazardowej, zanim jeszcze został uchwalony. Nowelizacji pewnie Donald Tusk tak medialnego rozgłosu jak samemu ekspresowemu jej uchwaleniu nie nada. A jest tak dlatego, że nowelizacja godzi w podstawowe prawa obywatelskie i ni mniej ni więcej tylko zmierza w kierunku wprowadzenia cenzury Internetu.

Ministerstwo chce, by Urząd Komunikacji Elektronicznej stworzył Rejestr Stron i Usług Niedozwolonych. Miałaby być to czarna lista witryn internetowych. Kto się tam znajdzie? Służba Celna lub „podmiot uprawniony” występowałby o zablokowanie witryny do UKE. Ten do operatora internetowego, który musiałby zablokować stronę natychmiast. Napiętnowane strony trafiłyby do jawnego rejestru.

O jakie strony chodzi ? M.in. propagujące faszyzm, lub totalitaryzm, pornograficzne z udziałem małoletnich i zwierząt, ale także takie, które wprowadzają w błąd, w celu osiągnięcia korzyści finansowej.

  • Kto jest “podmiotem uprawnionym” do wskazywania „złych” stron ? Ustawodawca nie precyzuje.
  • Kto ocenia, czy „napiętnowane” strony spełniają przesłanki do zamknięcia? Ustawodawca nie precyzuje.
  • „Niezwłocznie” ile to dni? Ustawodawca nie precyzuje.
  • Jakie dokładnie dane znajdą się w rejestrze? Ustawodawca nie precyzuje.
  • Jaki jest tryb odwoławczy ? Nie ma.

Swoje obawy w piśmie (DOLiS-033-420/09/43613 z dnia 24 listopada 2009 r.) do wiceministra finansów Jacka Kapicy wyraził Generalny Inspektor Danych Osobowych:

Fragment
O projekcie nowelizacji ustawy krytycznie wypowiedziało się też ministerstwo sprawiedliwości. A sprawa jest o tyle kuriozalna, że projekt nowelizacji ustawy hazardowej przygotowany został zanim ustawa została uchwalona. Wszystko, dokładnie wszystko wskazuje na to, że rządowi Donalda Tuska nie szło o hazard – który de facto nikomu nie szkodzi – a o wprowadzenie tylnymi drzwiami cenzury Internetu w przeddzień zbliżających się wyborów prezydenckich.

Bo nawet gdyby założyć, że Główny Urząd Komunikacji Elektronicznej nie będzie miał technicznych możliwości wykonania ustawy i blokowania stron internetowych, sama świadomość istnienia rejestru “czarnych stron”, do którego mogą być – według założeń projektu ustawy – wpisane też strony internetowe “które wprowadzają w błąd, w celu osiągnięcia korzyści finansowej”stanowi poważne ograniczenie praw obywatelskich.

No bo jeśli teraz napisze się na stronie, że Tusk jest ryży a nie rudy a na stronie będzie umieszczona reklama Googli w systemie AdSence – to mamy spełnione warunki aby trafić na “czarną listę”.

Projekt nowelizacji ustawy hazardowej

KLIKNIJ TUTAJ i PRZECZYTAJ

Internet w konstytucji ?

02/12/2009 Dodaj komentarz

Dostęp do internetu jest podstawowym prawem każdego człowieka. Tak ma brzmieć zapis w konstytucji, którego umieszczenie niebawem zaproponuje Sojusz Lewicy Demokratycznej.

“Władza będzie musiała zapewnić każdemu dostęp do internetu”

Dyskusja nad konstytucyjną propozycją w partii już się zaczęła. Młodzi działacze szykują się właśnie do pierwszego partyjnego Zjazdu Młodych Samorządowców, który odbędzie się 12 grudnia. Ma w nim wziąć udział prawie setka młodych lewicowych radnych oraz burmistrzów z całego kraju.

- Nasz internetowy postulat będzie jednym z głównych tematów tego zjazdu. Chcemy go dobrze przedyskutować, a następnie projekt sformułować w formie uchwały na konwencję programową partii – mówi Łukasz Naczas, kierownik biura medialnego SLD. Dowodzi, że zapis w polskiej konstytucji o powszechnym dostępie do internetu jest potrzebny.

- Wymusi on bowiem pewne działania od władz szczebla krajowego po samorządy w tej kwestii. Będą zobowiązani do zapewniania wszystkim dostępu do internetu – przekonuje Łukasz Naczas.

SLD nie ukrywa, że wzoruje się na fińskich rozwiązaniach. Tam rząd w konstytucji zagwarantował wszystkim swoim obywatelom dostęp do internetu, na razie z prędkością 1 Mb/s.

Konstytucjonalista: To zaśmiecanie ustawy zasadniczej

Czy taki przepis w polskiej konstytucji rzeczywiście potrzebny? Konstytucjonaliści mają wątpliwości. Zdaniem prof. Piotra Winczorka z Uniwersytetu Warszawskiego wprowadzenie takiego przepisu do ustawy zasadniczej może tylko sprawić kłopoty rządzącym. – Nie jesteśmy tak rozwinięci, jak np. Finlandia. Poza tym nie wszyscy Polacy mają w swoich domach komputery – zauważa konstytucjonalista.

- Tym przepisem zaśmiecimy tylko ustawę zasadniczą – uważa z kolei dr Anna Młynarska – Sobaczewska z Uniwersytetu Łódzkiego. – Idąc tropem myślenia polityków tak samo przecież do konstytucji można wpisać prawo do mieszkania – dodaje.

Krzysztof Wodniczak wznawia swoje “Obiady czwartkowe”. Dzisiaj 5 listopada 2009 r. – Lista nieobecności.

05/11/2009 Dodaj komentarz

wodnikj

Po rocznej przerwie producent  audycji radiowej “Obiady czwartkowe”, znanej  z Radia Emaus,  red. Krzysztof Wodniczak postanowił ją wznowić.  Obecnie będzie ona emitowana w  internetowym radiu Bilans. Tym razem formuła “Obiadów czwartkowych” jest bardziej otwarta, bowiem słuchacze mogą być również jej widzami. Krzysztof Wodniczak zaprasza wszystkich chętnych w każdy czwartek o godzinie 17.00 do klubu U JACKÓW przy rynku Śródeckim 1. Każdy “Obiad Czwartkowy” będzie spotkaniem poświęconym innemu tematowi, a zakończony koncertem muzycznym. Inauguracyjne spotkanie odbędzie się 5 listopada br. i będzie miało charakter wspomnieniowy “…tak szybko odchodzą, zawsze za wcześnie i zawsze nieoczekiwanie…”. W zaduszkowej scenerii świec i opadających liści znanych poznaniaków będą wspominać przyjaciele i najbliżsi. Będziemy wspominali Tych, którzy w szczególny sposób zapisali się w aktualnej historii Poznania.

Prof. Leszka NOWAKA – filozofa będzie wspominał red. Andrzej Wilowski; Wojciecha Szczęsnego KACZMARKA – byłego Prezydenta Poznania będzie wspominał historyk Jędrzej Stefan Oksza- Płaczkowski; Wincentego RÓŻAŃSKIEGO – poetę, przypomni Andrzej Sikorski; Jerzego SOBOCIŃSKIEGO – rzeźbiarza, będzie wspominał Robert Sobociński; Zbigniewa MATECKIEGO – szefa Izby Turystycznej, przypomni Edmund Dudziński; Wiesława KASZUBKIEWICZA – twórcę zespołu ŁANY, przypomni muzykolog Kazimierz Miler; Romana MATYSIAKA – choreografa i reżysera, będzie wspominał Dariusz Jezierski; Macieja FRANKIEWICZA – zastępcę Prezydenta Poznania przypomni redaktor Andrzej Wilowski; Tomasza WÓJTOWICZA – prezesa Poznańskiego Stowarzyszenia Żużlowego będzie wspominał Michał Noculak;

Jerzego KULECZKĘ – zawodnika piłki ręcznej przypomni sędzia Zygmunt Tomkowiak; Waldemara KOWALSKIEGO – pianistę, poetę, wykładowcę Akademii Muzycznej w Poznaniu będzie wspominał Kazimierz Miler.

Po obiedzie Polskie Towarzystwo Artystów, Autorów, Animatorów Kultury PTAAAK oraz Radio Internetowe BILANS zapraszają na koncert “Moje, Twoje, Nasze” w wykonaniu Marka Siwka wokalisty współpracującego z Grzegorzem Stróżniakiem i zespołem Lombard.

Źródło: PTAAAK

Nie dla POPiS’u w 2010 roku

20/10/2009 Komentarze wyłączone

MacLawye® wciąż powtarza, że PO to taki sam PiS tylko ścierwo gorsze; czego najlepszym przykłądem są ostatnie wydarzenia. Okazuje się, że Premier nie wie o tym, że jego służby nagminnie podsłuchują obywateli, jego najbardziej zaufani urzędnicy ocierają się o niejasny lobbing; a reform nie można przeprowadzić, bo….. Pan Prezydent zawetuje.

Podatku liniowego nie ma.

Karta praw podstawowych nie podpisana.

Partia mająca w nazwie “obywatelskość” jest rządzona wodzowsko a o wszystkim decydują biura polityczne (jak za dawnych lat rządów “matki partii”) – nie liczą się obywatelskie przedstawicielstwa i publiczna debata; tylko partyjna błaganadiożnost’ i podporządkowanie partyjnej “egzekutywie” – skąd my to znamy ?

Walk the World – 7 czerwca w Warszawie

18/05/2009 Komentarze wyłączone

Czytaj i komentuj na http://maclawyer.pl >>>>

7 czerwca 2009 r. to ważna data. W większości państw Europy odbędą się wybory do Parlamentu Europejskiego. Nie jest to wydarzenie specjalnie godne uwagi, bo od tego ilu Europejczyków weźmie udział w tych wyboracj i kogo wybiorą nie zmieni się kształt Parlamentu Europejskiego ani nie umocni się pozycja tej instytucji. Parlament Europejski to instytucja fasadowa; a jedynym uzasadnieniem jej istnienia jest to aby europejscy biurokraci mogli twierdzić, że instytucje Unii Europejskiej są demokratyczne i obywatelskie.

Zamiast uczestniczyć w tych wyborach (zwłaszcza w Polsce, gdzie doprawdy nie ma na kogo oddac głosu), lepiej wziąść udział w marszu Walk the Word, który tego samego dnia organizowany jest – pod honorowym patronatem małżonki Prezydenta Rzeczypospolitej Pani Marii Kaczyńskiej – w Warszawie. Marsz wyruszy z Ronda de Gaulle’a i zakończy się na Placu Zamkowym. Jego celem jest zwrócenie uwagi na problem głodu w Afryce i zebranie środków na humanitarną pomoc dla Afryki. W wyniku niedożywienia co 6 sekund umiera w Afryce dziecko. Mamy XXI wiek a głód dotyka 1 miliarda ludzi.

Marsze „Walk the World” odbędą się jednocześnie w ponad 80 krajach. Projekt odbywa się pod egidą ONZ – Światowego Programu Żywnościowego (World Food Programme), zarządzającego pomocą żywnościową w czasie wojen i kataklizmów oraz przeciwdziałającego procesowi długotrwałego głodu.

Podobnie, jak inne marsze na całym świecie, również polska edycja organizowana jest przez World Food Programme. Czy jednak tego rodzaju akcje mają sens, skoro powszechnie wiadomo, że większość pomocy humanitarnej, która trafia do Afryki, jest rozkradana, a sytuacja na tym kontynencie od lat się nie poprawia?

Istotnie; światowa pomoc humanitarna dla Afryki to po prostu “uspokojanie sumień”. Swiat nie ma pomysłu na pomoc dla Afryki. Ale mimo to, mimo świadomości, że 90% pomocy humanitarnej jest na miejscu rozkradane i nie trafia do potrzebujących należy pomagać Afryce. Tyle tylko, że nie wolno jest na humanitarnej pomocy poprzestawać.

Dlaczego demokratyczne państwa zachodu, państwa pogatej północy nie znajdują pomysłu na pomoc dla Afryki ? Odpowiedź jest nader prosta. Skuteczna pomoc dla Afryki jest “niepoprawna politycznie” – wymagałaby bowiem rekolonizacji Afryki. Od połowy ubiegłego wieku i odzyskania tzw. niepodległości przez kraje afrykańskie, ani jeden z nich nie zbudował pańśtwa stabilnego, państwa zapewniającego swoim obywatelom elementarne potrzeby. Okazuje się, że wolność i niepodległość nie służą Afryce.

Robert Mugabe nakazał odebranie farm z rąk ich białych właścicieli. I odebrano. Z dnia na dzień farmy przestały produkować żywność a w Zimbabwe ludzie umierają z głodu.

Całe wsie, całe plemiona wymierają na AIDS. Afryka ginie na oczach świata. Bo świat jest zadowolony, że wysłał do Afryki worek mąki. Ten worek mąki jest potrzebny. Bo może uratować doraźnie życie kilkunastu osób. Ale ten worek mąki nie powinien zwalniać Swiata od obowiązku opracowania dalej idących programów pomocowych; z rekolonizacją tego kontynentu włącznie.

Jak to zrobić aby Afryka nie byłą na nowo wykorzystywana ? Nie wiem. Wiem tylko, że bez rekolonizacji, Afryka na naszych oczach, jeszcze za naszego życia umrze.

23 maja 2009 r. kolejny Marsz na Warszawę po jednomandatowe okręgi wyborcze

13/05/2009 11 komentarzy

Ruch Obywatelski na rzecz Jednomandatowych Okręgów wyborczych, organizuje 23 maja 2009 r. kolejny Marsz na Warszawę… czytaj dalej >>>>

Głos Poszkodowanych.TV przez system bankowy

02/05/2009 Komentarze wyłączone

Na stronie Stowarzyszenia Pokrzywdzonych Przez System bankowy można oglądać telewizyjnewydanie pisma stowarzyszenia “Głos Poszkodawanych” – kliknij poniżej aby zobaczyć zapowiedź:

sklep

Stowarzyszenie Pokrzywdzonych przez System Bankowy
www.sklepowicz.pl

Stow

Kategorie:Społeczeństwo