Archiwum

Archiwum kategorii ‘PRAWO’

Oblicza temidy. O prerogatywach Prezydenta RP w przedmiocie nominacji sędziów.

05/11/2009 Dodaj komentarz

obliczeMacLawye® otrzymał odpowiedź z Biura Prawa i Ustroju Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej w sprawie prawa Prezydenta RP do nie uwzględnienia wniosku Krajowej Rady Sądownictwa w przedmiocie nominowania na stanowisko sędziego sądu powszechnego (odpowiednio nominacji sędziego sądu rejonowego na sędziego sądu okręgowego). Sprawa była głośna w środowiskach prawniczych przed dwoma laty; a MacLawye® komentował ją na bieżąco nie ukrywając swojej opinii, iż Pan Prezydent Lech Kaczyński naruszył Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej i powinien być pociągnięty do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu.

Sprawa nominacji ośmiu sędziów (odmowy nominacji) wzbudziała uzasadnione zainteresowanie Rzecznika Praw Obywatelskich oraz – na wniosek Krajowej rady Sądownictwa – była przedmiotem rozważań Trybunału Konstytucyjnego w pierwszym sporze kompetencyjnym, wszczętym na wniosek Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego (o czym MacLawye® także informował)

O tym, że treść skargi kompetencyjnej Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego omija istotę sprawy i jest do kitu a Trybunał Konstytucyjny pewnie ją odrzuci, MacLawye® pisał zaraz po zapoznaniu się z jej treścią.

W istocie problem odmowy nominowania sędziów przez Prezydenta RP nie jest konstytucyjnie jednoznaczny. MacLawye® nadal stoi na stanowisku, że Prezydent RP, jeśli nie chce nominować określonej osoby na stanowisko sędziego winien zwrócić wniosek Krajowej Radzie Sądownictwa z odpowiednią motywacją a ta powinna ewentualnie wniosek wycofać (tak postąpił Prezydent Aleksander Kwaśniewski); natomiast – zdaniem MacLawye®’a – Prezydent RP nie jest uprawniony do wydawania postanowienia o odmowie nominowania sędziego. Jest tak dlatego, że jeśli uznamy postanowienie Prezydenta RP za akt stosowania prawa, to – jak każdy akt tego typu – powinien on podlegac kontroli sądowo-administracyjnej, a takiej postanowienie Prezydenta RP nie podlega. MacLawye® uważał, że postanowienie Pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego o odmowie nominowania sędziów jest w istocie precedensem konstytucyjnym i jako takie stało się Źródłem prawa, które może być kontrolowane przez Trybunał Konstytucyjny. Zadna z zainteresowanych osób nie zwróciła się w tym trybie do Trybunału Konstytucyjnego. Pismo jakie MacLawye® otrzymał z Kancelarii Prezydenta jest prezentacją stanowiska (oczywiście stwierdzającą, że decyzja odmawiająca nominacji nie była precedensem konstytucyjnym), które MacLawye®’a nie przekonuje.

akrobat

CBA przeciwko poznańskiej adwokat

28/10/2009 Dodaj komentarz

gp

Poznańska adwokat Beata O. podejrzana o płatną protekcję. Za 200 tys. zł obiecywała pomoc jednemu z komorników.

Trzymana wtajemnicy operacja specjalna (tak nazywa ją Centralne Biuro Antykorupcyjne) zakończyła się w ostatni czwartek przed jedną z restauracji w pobliżu Kalisza. Funkcjonariusze CBA zatrzymali poznańską adwokat Beatę O. chwilę po przyjęciu 100 tys. zł łapówki. Pieniądze były znaczone, a ich przekazanie sfilmowano. – To była druga transza łapówki. W sumie Beata O. przyjęła 200 tys. zł – mówi rzeczniczka poznańskiej prokuratury Magdalena Mazur-Prus.

Śledztwo rozpoczęło się, gdy do CBA zgłosił się komornik ukarany przez komisję dyscyplinarną. Jego odwołanie miał rozpatrzyć jeden z warszawskich sądów. Wtedy Beata O. miała zaproponować pomoc w korzystnym rozstrzygnięciu. Twierdziła, że ma w sądzie wpływowych znajomych.

Komornik nie chciał płacić. Razem z CBA przygotował więc prowokację. Mimo mocnych dowodów, Beata O. nie przyznaje się do winy. Sama jednak złożyła wniosek o skreślenie z listy Okręgowej Rady Adwokackiej w Poznaniu. Wcześniej prokurator zawiesił ją w wykonywaniu zawodu. Na wolność Beata O. wyszła po wpłaceniu 400 tys. zł kaucji.

Komentarz MacLawye®’a:
Od ponad tygodnia w Polsce toczy się debata (albo coś w rodzaju debaty, sprowadzone jak zwykle do kłótni między PO i PiS’em) o granicach dopuszczalnej działalności służb specjalnych. Sprawa poznańskiej adwokat Beaty O. znana jest MacLawye®’owi jedynie z dzisiejszej notatki prasowej (o ile zespół MacLawye®’a pozyska jakieś dodatkowe informacje zamieścimy dodatkowy komentarz). Trudno oprzeć się wrażeniu, że akcja CBA skierowana przeciwko adwokatowi, wpisuje się w jakiś sposób w ostatnie zamieszanie wokół służb i rywalizację między służbami. Skoro CBS aresztuje w Warszawie znanego gangstera, to CBA musi pokazać, że jest służbą skuteczną. I pokazuje. Ujawnienie niedawno faktu podsłuchiwania przez CBA dziennikarzy oraz obecna akcja przeciwko adwokatowi prowadzi do smutnej refleksji, że w Polsce nie zdziwi nikogo, jeśli służby zaczną zakładać podsłuchy w konfesjonałach.

Kiedy adwokat może odmówić obrony oskarżonego – wypowiedź Adw. Tadeusza de Virion

22/10/2009 Dodaj komentarz
W zasadzie adwokatowi nie wolno odmówić przyjęcia obrony. Nigdy nie może być uzasadnieniem odmowy przyjęcia obrony rodzaj czynu zarzucanego oskarżonemu. Zdarzają się jednak wyjątkowe sytuacje. O tym mówi nestor polskiej adwokatury, adwokat i dyplomata Tadeusz de Virion.
monitortdv

Ekstradycja i przedawnienie

03/10/2009 Dodaj komentarz

Spokojnie poczekaj na załadowanie wideo:

Szczegółową analizę prawną oraz tekst umowy ekstradycyjnej między Szwajcarią a USA czytaj na http://maclawyer.pl

Olechowski o sprawie Romana Polańskiego

02/10/2009 Komentarze wyłączone

Były szef MSZ krytykuje obecnego. – Ja nie interweniowałbym ws. Romana Polańskiego. Nie wydaje mi się, by była to sprawa międzypaństwowa – mówi w rozmowie z portalem tvp.info Andrzej Olechowski. – Stosunek seksualny dojrzałego mężczyzny z 13 – latką powszechnie uznawany jest za przestępstwo – dodał były minister spraw zagranicznych.

W ten sposób Andrzej Olechowski komentuje sprawę zatrzymania Romana Polańskiego oraz krytykuje list ministrów spraw zagranicznych Polski i Francji do amerykańskiej sekretarz Hilary Clinton w sprawie reżysera. (Jak już wiadomo Pani Hilary Clinton oświadczyłą, że nie czytałą listu ministrów Polski i Francji w sprawie Polańskiego i nie zmaierza ich czytać bo jest to sprawa wymiaru sprawiedliwości a nie amerykańskiej administracji – przyp. MacLawye®).
- Nie interweniowałbym w tej sprawie. Nie sądzę, żeby Polska chciała wpływać na system amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości i podważać jego wiarygodność. Rozumiem interwencję środowisk twórczych, zwłaszcza filmowych, które stają za swoim wybitnym członkiem i kolegą. Natomiast nie uważam, że to państwo powinno interweniować – mówi były szef dyplomacji w rządzie Waldemara Pawlaka.
Olechowski jednoznacznie ocenia czyn jakiego Polański dopuścił ponad 30 lat temu. – Każdy wie, że stosunek seksualny dojrzałego mężczyzny z 13 -latką nie jest stosowny. Powszechnie jest uznawany za przestępstwo – mówi Olechowski.

Czytaj dalej >>>

Wykastrować Polańskiego !

01/10/2009 Komentarze wyłączone

Czy Amerykanie wykastrują Polańskiego czy Szwajcarię ?

Czy Szwajcarzy mieli obowiązek zastosować wobec Polańskiego areszt ekstradycyjny; i czy po jego zastosowaniu mogą odmówić wydania Polańskiego Ameryce ?

Zobacz tekst umowy o ekstradycję między Szwajcarią i USA

Kliknij i czytaj opinię MacLawye®’a !

,Kliknij' i czytaj o prawnych aspektach ekstradycji Romana Polańskiego do Ameryki

,Kliknij' i czytaj o prawnych aspektach ekstradycji Romana Polańskiego do Ameryki

Przeciwko wywłaszczeniu czyli o państwie i drogach

19/04/2009 Dodaj komentarz

W sieci pojawiają się często artykuły młodych prawników o wyjątkowej wartości bądź prezentujące tezy kontrowersyjne. MacLawye® (jako matuzalem Internetu i prawnik w wieku tuż przedemerytalnym) – za zgodą autorów – będzie te najciekawsze i pozostające w jakimś związku z obszarami zainteresowań samego MacLawye®’a, publikował – a linki do stron autorskich zamieszczał w pasku bocznym [Młodzież prawnicza w sieci]

Mikołaj Barczentewicz

Mikołaj Barczentewicz

Mikołaj Barczentewicz

Przeciwko wywłaszczeniu, czyli o państwie i drogach

Bruce Benson, profesor prawa i ekonomii na Florida State University, opublikował kilka lat temu artykuł pt. “The Mythology of Holdout as a Justification for Eminent Domain and Public Provision of Roads” [The Independent Review, v. X, n. 2, Fall 2005], w którym zajmuje się jednym z głównych argumentów za instytucją wywłaszczenia (w USA: eminent domain), a mianowicie tzw. problemem odmowy (ang. holdout problem) – sytuacją, gdy ktoś odmawia zaakceptowania oferty wykupienia jego własności lub ustanowienia na niej ograniczonego prawa rzeczowego. Benson dowodzi, że argument ten nie może skutecznie uzasadnić wywłaszczenia w celu budowy sieci komunikacyjnej. Zdaniem autora znacznie efektywniejsze i zarazem sprawiedliwe rozwiązanie to pozostawienie tej sfery aktywności podmiotom prywatnym, bez sztucznego “ulatwiania” im pracy poprzez rozwiązania administracyjnoprawne.

Autor rozpoczyna od odpowiedzi na pytanie, czy państwo rzeczywiście musi budować drogi. Odpowiedź jest przecząca, gdyż – jak wskazuje autor – na całym świecie nie brakuje przykładów, zarówno aktualnych, jak i historycznych, budowania i zarządzania drogami przez podmioty prywatne. Jako jeden z przykładów autor podaje model, w którym państwo organizuje przetargi (lub aukcje) na prawo do zbudowania i zarządzania określonym projektem drogowym, gdyż znajduje się na to tak wielu chętnych. Przykłady te pokazują jedynie, że prywatne podmioty radzą sobie na tym rynku – nie pozwalają jednak odpowiedzieć na pytanie, czy konieczna jest instytucja wywłaszczenia.

Ekonomiczne uzasadnienie instytucji wywłaszczenia

Po pierwsze, Benson wskazuje, że dobrowolny transfer praw w drodze wymiany oznacza alokację dóbr do bardziej wartościowych celów, obie strony są w lepszej sytuacji niż gdyby nie dokonały transakcji (w przeciwnym wypadku, by jej nie dokonały). Przy całej rezerwie do ekonomii dobrobytu, autor wskazuje, że dobrowolna wymiana prowadzi stanu optymalnego w sensie Pareto. Oprócz dobrowolnej wymiany, w obecnej sytuacji prawnej możliwe jest wywłaszczenie za wynagrodzeniem, jeśli dana własność jest potrzebna do realizacji celów publicznych, na przykład – budy drogi.

Ekonomiczną argumentację na rzecz wywłaszczenia, Benson podaje za Richardem Posnerem. Według sędziego Posnera, ratio tej instytucji to jej konieczność dla zapobiegania monopolowi. W sytuacji, gdy rozpoczęta jest już konstrukcja jakiegoś odcinka drogi, bardzo kosztowna staje się rezygnacja z już wytyczonej trasy na rzecz trasy alternatywnej. Mając tę wiedzę, właściciele ziemi na trasie planowanej drogi mają motywację do żądania bardzo wysokiej ceny za swoją własność – ceny, która przekracza koszt alternatywny tej ziemi. Oznaczałoby to, że z powodu wysokich kosztów zakupu ziemi, wyższe będą ceny usług, co spowoduje, że konsumenci będą szukać rozwiązań alternatywnych do tej konkretnej drogi. Z tego powodu, ziemia, która byłaby bardziej wartościowa dla firmy budującej drogę niż dla jej obecnych właścicieli, byłaby wciąż wykorzystywana w mniej wartościowych zastosowaniach – co jest nieefektywne. Należy pamiętać, że zdaniem Posnera argument ten ma zastosowania bardziej w stosunku do prywatnych projektów drogowych niż publicznych.
Czytaj dalej…

Egzekucja z udziałów w spółce z o.o. – sprzedaż udziałów w toku egzekucji

12/12/2008 Dodaj komentarz

I. Sprzedaż udziałów w spółce z o.o. – wyjątek od zasady

Przedmiotem tego opracowania  jest problem egzekucji ze sprzedaży udziałów w spółce z o.o. Zasadą powinno być, że egzekucja z udziałów w spółce z o.o. jako egzekucja z prawa, nie powinna prowadzić do ich sprzedaży.

W pierwszej kolejności powinna być prowadzona egzekucja z przychodów prawa, czyli w wypadku udziałów w spółce z dywidendy. Dopiero gdy przychody z udziałów wskazują, że zaspokojenie wierzyciela w ten sposób nie będzie możliwe, dopuszczalna jest egzekucja z udziałów poprzez zarządzenie sprzedaży udziałów. W każdym razie, dla sprzedaży udziałów w spółce z o.o. w drodze egzekucji, konieczne jest uprzednie ich zajęcie. Dla rozważań kwestii istotnych w praktyce ważne jest ustalenie:

  • trybu, w ramach, którego dokonuje się określenia wartości udziałów spółki z o.o.
  • organu właściwego do zarządzenia, w postępowaniu egzekucyjnym, sprzedaży zajętych udziałów w spółce z o.o.
  • działań, które zobligowany jest podjąć sąd rejestrowy po otrzymaniu odpisu zajęcia udziałów w spółce z o.o.
  • procedur w toku egzekucji, w wypadku gdy umowa spółki uzależnia sprzedaż udziałów od zgody spółki.
  • Należy na wstępie zaznaczyć, że określenie w/w kwestii będzie zależne od trybu, w jakim prowadzona jest egzekucja z udziałów w spółce. W przypadku, gdy umowa spółki ogranicza sprzedaż udziałów spółki zastosowanie znajdzie art. 9113 k.p.c. w zw. z art. 185 k.s.h. W przypadku, gdy umowa spółki nie uzależnia zbycia udziałów spółki od zgody spółki, ani nie ogranicza  w inny sposób prawa do zbycia udziałów zastosowanie znajdą przepisy działu IVA k.p.c., w szczególności art. 9113 k.p.c.

    W myśl w/w przepisu przedmiotem egzekucji może być udział w spółce z o.o. albo prawa wspólników z tytułu udziału w takiej spółce, którymi wspólnikowi wolno rozporządzać. Różnica między dwoma wyżej wskazanym przedmiotami egzekucji polega na tym, co w wyniku zajęcia może zostać sprzedane w drodze egzekucji. Tylko w przypadku zajęcia udziału w spółce jest możliwa jego sprzedaż w celu zaspokojenia wierzyciela. W tym opracowaniu zajmujemy się jedynie zajęciem udziałów w spółce z o.o. oraz problemem zaspokojenia się wierzyciela ze sprzedaży tych udziałów, zwłaszcza w sytuacji gdy umowa spółki uzależnia sprzedaż udziałów od jej zgody.

    II. [Zajęcie udziałów w spółce z o.o.]

    Wierzyciel posiadający względem dłużnika tytuł egzekucyjny opatrzony klauzulą wykonalności może skierować do komornika wniosek o przeprowadzenie egzekucji z udziałów w sp. z o.o. To do wierzyciela należy określenie we wniosku egzekucyjnym zakresu egzekucji, które jest wiążące dla komornika. Wierzyciel we wniosku egzekucyjnym może dokonać bardziej szczegółowego określenia przedmiotu egzekucji podając dokładnie rodzaj udziałów lub liczbę udziałów, z których chce zostać zaspokojonym.

    W oparciu o wniosek wierzyciela, w którym wskazano, że zaspokojenie ma nastąpić z udziałów w spółce z o.o., komornik na podstawie art. 9113 k.p.c. zajmuje udziały w spółce z o.o., przy czym jest on zobowiązany do zawiadomienia o fakcie zajęcia udziałów spółkę, której udziały zostały zajęte oraz zgłoszenia faktu zajęcia sądowi rejestrowemu. Jednakże o zajęciu udziałów w spółce z o.o. komornik zawiadamia także dłużnika, zawiadomienie skierowane do dłużnika winno zawierać w szczególności pouczenie wskazane w art. 910 § 1 pkt 1 k.p.c., w którym dłużnik zostaje poinformowany o zakazie rozporządzania i obciążania zajętych udziałów w spółce z o.o. oraz zakazie pobierania świadczeń przysługujących dłużnikowi w związku z zajętymi udziałami. Wydaje się, że zawiadomienie skierowane do spółki na podstawie art. 9113 k.p.c. winno nastąpić z zachowaniem art. 910 § 1 pkt 2 k.p.c., tj. spółka winna być poinformowana o obowiązku uiszczania związanych z udziałami świadczeń (np. dywidendy)  komornikowi lub na rachunek depozytowy sądu. Komornik wzywa także spółkę, żeby w terminie tygodnia złożyła oświadczenie, czy inne osoby roszczą sobie pretensje do zajętych udziałów, czy i w jakim sądzie lub przed jakim organem toczy się lub toczyła się sprawa o zajęte udziały, jak również czy oraz o jakie roszczenie skierowana jest egzekucja do zajętych udziałów.

    Moment zajęcia udziałów w spółce z o.o. należy określić poprzez należytą interpretację art. 9113 k.p.c. w związku z art. 910 § 2 k.p.c., która prowadzi do wniosku, że udziały w spółce z o.o. zostają zajęte z chwilą doręczenia  zawiadomienia spółce (na adres ujawniony w Krajowym Rejestrze Sądowym), przy czym skutki zajęcia względem dłużnika powstają z chwilą doręczenia mu zawiadomienia o zajęciu, nawet jeżeli zawiadomienie zostało doręczone dłużnikowi przed zawiadomieniem spółki (art. 910 § 2 k.p.c. In fine).

    Czytaj dalej…

    Czy sejmowa komisja śledcza może wezwać Prezydenta RP do złożenia wyjaśnień

    30/05/2007 Dodaj komentarz

    W związku z wnioskiem Pana Posła Artura Zawiszy o przesłuchanie przez Sejmową Komisję Śledczą d/s Banków Prezydenta Rzeczypospolitej Pana Lecha Kaczyńskiego; powrócił problem prawny, czy sejmowa komisja śledcza w ogóle może wezwać i przesłuchać Prezydenta Rzeczypospolitej. Po raz pierwszy problem ten pojawił się w 2004 r. w związku z zamiarem wezwania i przesłuchania przez komisję śledczą Prezydenta Rzeczypospolitej Pana Aleksandra Kwaśniewskiego. Zamówione wówczas przez Sejm opinie prawne wybitnych przedstawicieli nauki prawa nie były jednoznaczne. Trzy z nich, opinie J.Trzcińskiego, M.Kudeja i J.Mordwiłki wypowiadały się zdecydowanie przeciwko możliwości przesłuchania przez komsisję Prezydenta RP a nawet wykluczały możliwość zamego wezwania Głowy Państwa do złożenia wyjaśnień przed sejmową komisją śledczą. Przeciwny pogląd wyrazili wówczas: M.Granat, A.Szmyt i P.Sarnecki. Natomiast W.Sokolewicz zaprezentował stanowisko pośrednie.


    foto tvn24.pl

    Swoją wstępną opinię na temat możliwości wezwania przez sejmową komisję śledczą w charakterze świadka Przezydenta RP, wyraziłem – jako członek zespołu prawników powołanych przez komisję – na posiedzeniu Komisji Śledczej d/s Banków w dniu 29 maja 2007 r. Uważam, że sejmowa komisja śledcza jest uprawniona do wezwania w charakterze swiadka Prezydenta RP. Jednocześnie stoję na stanowisku, że Prezydent RP, jest jedyną osobą w Państwie, która nie ma obowiązku stawienia się przed sejmową komisją śledczą, nawet gdyby został przez komisję wezwany.

    Ponieważ ten wpis robię “na gorąco” z komputera sejmowego, szczegóły mojego stanowiska opublikuję po przedłożeniu pisemnej ekspertyzy Przewodnicząemu Komisji, Panu Posłowi Adamowi Hofmanowi, i to zarówno w zakresie ekspertyzy i wywodu prawnego jak i kontekstu politycznego sprawy. Będę jednak zobowiązany za każdy komentarz w tej sprawie.

    Przestępstwo wnioskowe i zasada “owoców zatrutego drzewa”.

    27/05/2007 2 komentarzy

    W związku z akcją Policji wobec studentów jednego z poznańskich akademików podejrzanych o piractwo komputerowe, powstaje pytanie, czy Policja dysponowała wnioskiem o podjęcie ścigania , czy też dysponowała jedynie “zawiadomieniem o możliwości popełnienia przestępstwa”.
    Jeżeli nie było wniosku, powraca problem zasady “owoców zatrutego drzewa” i obowiązywania tej zasady w polskiej procedurze karnej.

    W polskim prawie nie obowiązuje zasada “owoców zatrutego drzewa”. Innymi słowy – dowód uzyskany niezgodnie z przepisami nadal jest dowodem i powinien być przez sąd oceniony. Są na to przykłady również w niedawnym orzecznictwie, które odnosi się do “owoców zatrutego drzewa”. Wyrok SA w Katowicach z dnia 27 maja 2004r., sygn. II Aka 160/04: “Koncepcja „owoców zatrutego drzewa”, na która sąd I instancji się powołał, znajdująca oparcie w tzw. formalnej teorii dowodów, nie została przyjęta w polskim procesie karnym, gdzie obowiązuje zasada swobodnej oceny dowodów. Ta właśnie zasada nakłada na sąd obowiązek dokonania oceny wszystkich dowodów zgodnie z dyrektywami zawartymi w art. 7 k.p.k. (…) Przeprowadzenie w sposób ewidentnie wadliwy czynności okazania oskarżonego z udziałem osób przybranych – znanych świadkom dokonującym rozpoznania, nie zwalniało sądu merytorycznego od obowiązku dokonania oceny wiarygodności tego dowodu i przydatności dla czynionych ustaleń faktycznych”.

    cyt. za Prawo.VaGla

    Jednakże stosunek polskich sądów do zasady “owoców zatrutego drzewa” może się zmienić, po głośnym orzeczeniu Sądu Apelacyjnego w Warszawie, podtrzymującym decyzję o uchyleniu aresztu tymczasowego wobec Dr. Mirosława G. Sąd wyraźnie stwierdził, że zebrane w toku postępowania przygotowawczego dowody, zostały pozyskane nielegalnie i nie mogą myć dowodami a nawet przesłąnkami do zastosowania aresztu tymczasowego. Oby polskie sądy – wobec działań organów ścigania w ostatnim czasie, inspirowanych polityką ministerstwa sprawiedliwości – przyjęły tę zasadę za obowiązującą. Poprawiłoby to z jednej strony poczucie bezpieczeństwa obywateli wobec nielegalnych działań Policji, z drugiej – w dłuższej perspektywie – poprawiło jakość pracy Polcji i procesu karnego.

    jmm