Archiwum

Archiwum kategorii ‘WordPress.org’

Przyjmuję zakład

11/11/2009 Dodaj komentarz

Gazeta.pl

 

Niby wymarzony

Katarzyna Kolenda Zaleska

Przyjmuję zakład

Przyjmuję zakład

 

W SLD powszechne jest przekonanie, że Włodzimierz Cimoszewicz byłby świetnym prezydentem Polski, tyle tylko że jest fatalnym kandydatem na prezydenta. Trudno się z tą konstatacją nie zgodzić. Cimoszewicz byłby dobrym prezydentem, bo ma poczucie służby dla dobra państwa, a niekoniecznie dla dobra własnego ugrupowania, którego zresztą od dawna nie ma.

Ma też niepokorność, samodzielność myślenia i niezależność. Niektórzy dodaliby jeszcze, że ma i butę, i arogancję, prezentowaną bez skrępowania pogardę dla głupoty, cynizmu politycznego, cwaniactwa. Ma pewien rodzaj wyższości. I chłód w obcowaniu z ludźmi. Nie zaprzyjaźnia się łatwo, nie jest bratem łatą, który równie dobrze się czuje na politycznych salonach z królami i prezydentami, co na lokalnych dożynkach, gdzie trzeba wypić piwa, zatańczyć, pożartować. A to się w kampanii liczy. Umiejętność obcowania z ludźmi i słuchania ludzi, a nie tylko przemawiania do nich.

Jednak w rodzinnej Hajnówce i na całej Białostocczyźnie Cimoszewicz w cuglach wygrywa wybory, nie zmieniając przecież swojego charakteru. Może więc dałby się wtoczyć w ramy kampanijnej batalii? Pewnie dałby, tylko że nie z SLD ani w imieniu SLD, ani w ścisłej współpracy z SLD.

Wbrew pozorom i wbrew deklaracjom Cimoszewicz wcale nie jest dla SLD kandydatem wymarzonym. Dla SLD jest kandydatem ze wszech miar kłopotliwym. W Sojuszu raczej słychać westchnienie ulgi, gdy po raz kolejny ich niby wymarzony kandydat mówi, że kandydował nie będzie, bo SLD w kampanii musiałby Cimoszewicza popierać bez zastrzeżeń, żeby nie wyjść na idiotów.

A przecież nie mają pojęcia, co ten kandydat może im wywinąć. I na pewno się nie dowiedzą, bo Cimoszewicz nie z tych, którzy by się przed jakimś partyjnym gremium opowiadali. Trudno sobie też wyobrazić, aby Cimoszewicz promował program SLD, skoro od dawna mówi o jałowości intelektualnej tej formacji i infantylizmie w podejmowaniu decyzji.

Nad Cimoszewiczem SLD nie miałoby żadnej kontroli, a sam kandydat prowadziłby kampanię z dala od przykurzonych salek przy ul. Rozbrat w Warszawie (siedziba SLD). Co więcej – SLD pożytku z Cimoszewicza nie miałby także po jego ewentualnym wyborze. Notowania partii raczej nie poszybowałyby w górę – w końcu byłby kandydatem niezależnym, i to przede wszystkim niezależnym od lewicy, którą dobitnie określa jako anachroniczną i pozbawiona jakiejkolwiek wiedzy o współczesnych problemach Polaków. I na koniec “drobna” sprawa – działacze SLD nawet nie mogą liczyć na posady w Kancelarii Prezydenta, a to przecież dla partii jeden z walorów posiadania “swojej” głowy państwa.

Gdy tylko pojawił się w prezydenckich sondażach – bo jeszcze nie tak dawno królowała w nich Jolanta Kwaśniewska – Cimoszewicz natychmiast wyprzedził Lecha Kaczyńskiego. Niedługo może zagrozić Donaldowi Tuskowi.

W sondażach widoczna jest tęsknota za czymś świeżym. Niedawno zwyciężył kandydat bez imienia i nazwiska, pokonując niemal wszystkich rywali razem wziętych. Jednak w realnej polityce cuda zdarzają się rzadko i rzadko zdarza się Barack Obama, człowiek zdolny zjednoczyć wokół siebie czarnych i białych, biednych i bogatych, Latynosów, kobiety i młodzież.

Mogę się założyć, że Cimoszewicz nie wystartuje, podobnie jak Andrzej Olechowski, a przyszłoroczna rywalizacja ograniczy się do znanego od lat pojedynku Tusk – bracia Kaczyńscy.

No i w sumie nie ma się co martwić. Lubimy te przeboje, które dobrze znamy. Trzeba więc przestać marzyć o wyśnionym kandydacie i zaakceptować to, że prezydencka kampania wyborcza niczego nie zmieni.

Katarzyna Kolenda-Zaleska (Fakty TVN)

MacLawye®: Wielce szanowna Pani Redaktor; co do decyzji Andrzeja Olechowskiego – przyjmuję zakład ! Coś mi jednak mówi, że decyzja Andrzeja Olechowskiego będzie pozytywna i zdecyduje się on kandydować w wyborach prezydenckich 2010 r. A że bardzo lubię hazard … to po prostu nie mam wyjścia :-)


No more bets; czyli koniec obstawiania !

09/11/2009 Dodaj komentarz

Bardzo lubię hazard. Zagrajmy póki można.

ruletaBardzo lubię gry hazardowe. Zwłaszcza elegancką europejską ruletkę w kasynach Nicei. Monte Carlo jest jakieś zbyt snobistyczne. W Afryce regularnie jeżdżę do Sun City. To takie nasze Las Vegas. Burowie byli bardziej purytańscy niż sami purytanie; więc za apartheidu w RPA hazard był zabroniony. To chyba cecha reżimów niezbyt demokratycznych. W komunie też był zakazany. Ale Sun City zostało zbudowane w Bophuthatswana, czyli państwie uznawanym przez RPA od 6 grudnia 1979 r. za niepodległe. Był to dawny bantustan ludów Tswana. No więc 6 grudnia 1979 r. RPA uznało niepodległość Bophuthastwany a dzień później, 7 grudnia 1979 r. oficjalnie otworzono Sun City – Las Vegas Afryki. To się nazywa dopiero lobbing. Bo w niepodległym bantustanie nie obowiązywało burskie prawo tylko prawo murzyńskie. A murzyńskie prawo daje jednostce taką wolność o jakiej się liberałom nie śniło, więc i hazard był dozwolony. Oczywiście do Sun City przyjeżdżali tylko biali z RPA pograć sobie w co się da – i nikomu to nie przeszkadzało. Więc i teraz, po upadku apartheidu, jeżdżę sobie do Sun City.

W Polsce jakoś rzadko bywam w kasynach. Bo one jakieś takie polskie. Ani w nich elegancji ani rozrywki. Ale mimo to hazard lubię. Prawdę mówiąc najmniej te automaty. Jeszcze jak były na mechaniczną wajchę to tak. Ale teraz na guzik elektroniczny jakoś nie. No ale od czasu do czasu, na stacji benzynowej albo w barze, grywam sobie. I bardzo lubię ten dźwięk jak mi maszyna pieniądze wypłaca. A od dwóch tygodni zauważyłem że lubię jeszcze bardziej. I jakoś mi się bardziej podoba. I coś czuję, że będzie mi się jeszcze bardziej podobało kiedy rząd Donalda Tuska zabroni mi w Polsce grać na automatach. Ten zakaz to przykład tego jak Donald Tusk łamie swoje idee liberała. No bo czemu państwo ma mi zabraniać trwonienia moich własnych pieniędzy ? Co rządowi do tego w co ja gram. Ze hazard uzależnia. Donaldzie – zakaż w takim razie sprzedaży alkoholu i papierosów; i życzę sukcesu w wyborach prezydenckich.

Ustawa o zakazie gry na automatach, to wyjątkowa hipokryzja rządu Donalda Tuska. Po pierwsze dlatego, że nie jest w dobrym tonie mówić, że lubi się hazard. A lubi prawie każdy. Nawet ten, kto nigdy nie grał. (Widziałem to w oczach Aliny, gdy pierwszy raz obstawiała “czerwone” w Palais de la Mediterranee). Po drugie nie ma komu bronić hazardu. Hazardziści elektorat niewielki i wprowadzaąc zakaz rząd nikomu się nie narazi. Opozycji też nie wypada sprzeciwić się wprowadzeniu zakazu hazardu.

No bo jak ? W imię czego ?

Ot, po prostu, dla rozrywki. Dla ludzi. Czy to nie jest powód ?

Zagrajmy zatem póki można.

Kliknij w obrazek poniżej; przejdziesz na stronę MacLawye®’a na platformie WordPress.org

tam spokojnie zaczekaj na załadowanie się stołu ruletki – stół łąduje się dosyć długo jako ostatni element strony

i graj na złość rządowi – póki można :-)

Graj na złość rządowi - póki można !
A swoją drogą, czy umieszczenie powyżej stołu do gry w ruletkę oraz linku do prawdziwej gry na pieniądze kwalifikuje MacLawye®’a do monitoringu przez służby specjalne i zablokowania strony ? Fajnie Donek – oby tak dalej.

Krzysztof Wodniczak wznawia swoje “Obiady czwartkowe”. Dzisiaj 5 listopada 2009 r. – Lista nieobecności.

05/11/2009 Dodaj komentarz

wodnikj

Po rocznej przerwie producent  audycji radiowej “Obiady czwartkowe”, znanej  z Radia Emaus,  red. Krzysztof Wodniczak postanowił ją wznowić.  Obecnie będzie ona emitowana w  internetowym radiu Bilans. Tym razem formuła “Obiadów czwartkowych” jest bardziej otwarta, bowiem słuchacze mogą być również jej widzami. Krzysztof Wodniczak zaprasza wszystkich chętnych w każdy czwartek o godzinie 17.00 do klubu U JACKÓW przy rynku Śródeckim 1. Każdy “Obiad Czwartkowy” będzie spotkaniem poświęconym innemu tematowi, a zakończony koncertem muzycznym. Inauguracyjne spotkanie odbędzie się 5 listopada br. i będzie miało charakter wspomnieniowy “…tak szybko odchodzą, zawsze za wcześnie i zawsze nieoczekiwanie…”. W zaduszkowej scenerii świec i opadających liści znanych poznaniaków będą wspominać przyjaciele i najbliżsi. Będziemy wspominali Tych, którzy w szczególny sposób zapisali się w aktualnej historii Poznania.

Prof. Leszka NOWAKA – filozofa będzie wspominał red. Andrzej Wilowski; Wojciecha Szczęsnego KACZMARKA – byłego Prezydenta Poznania będzie wspominał historyk Jędrzej Stefan Oksza- Płaczkowski; Wincentego RÓŻAŃSKIEGO – poetę, przypomni Andrzej Sikorski; Jerzego SOBOCIŃSKIEGO – rzeźbiarza, będzie wspominał Robert Sobociński; Zbigniewa MATECKIEGO – szefa Izby Turystycznej, przypomni Edmund Dudziński; Wiesława KASZUBKIEWICZA – twórcę zespołu ŁANY, przypomni muzykolog Kazimierz Miler; Romana MATYSIAKA – choreografa i reżysera, będzie wspominał Dariusz Jezierski; Macieja FRANKIEWICZA – zastępcę Prezydenta Poznania przypomni redaktor Andrzej Wilowski; Tomasza WÓJTOWICZA – prezesa Poznańskiego Stowarzyszenia Żużlowego będzie wspominał Michał Noculak;

Jerzego KULECZKĘ – zawodnika piłki ręcznej przypomni sędzia Zygmunt Tomkowiak; Waldemara KOWALSKIEGO – pianistę, poetę, wykładowcę Akademii Muzycznej w Poznaniu będzie wspominał Kazimierz Miler.

Po obiedzie Polskie Towarzystwo Artystów, Autorów, Animatorów Kultury PTAAAK oraz Radio Internetowe BILANS zapraszają na koncert “Moje, Twoje, Nasze” w wykonaniu Marka Siwka wokalisty współpracującego z Grzegorzem Stróżniakiem i zespołem Lombard.

Źródło: PTAAAK

Poparcie dla Andrzeja Olechowskiego

30/10/2009 Komentarze wyłączone

Zadeklaruj PoparcieSzanowni czytelnicy portalu MacLawie®.pl i widzowie internetowej telewizji MacLawye®.TV – przed dziesięciu laty byłem koordynatorem kampanii prezydenckiej Andrzeja Olechowskiego w Wielkopolsce. Miałem okazję bliżej poznać Dra Andrzeja Olechowskiego i wiem, że jest On bardzo dobrym i kompetentnym kandydatem na urząd Prezyedenta Rzeczypospolitej.

Dr Andrzej Olechowski zadeklarował, że decyzję o kandydowaniu na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej uzależnia od oceny społecznego zapotrzebowania na prezentowany przez Niego model prezydentury; prezydentury niezależnej od partii politycznych i ciągłych (i najczęściej kompromitujących Polskę) międzypartyjnej sporów.

Podjęcie odpowiedzialnej decyzji o kandydowaniu w wyborach prezydenckich zapewne jest sprawą trudną. Dlatego liczą się – moim zdaniem – wszelkie przejawy poparcia, jakie potencjalnemu kandydatowi mogą być udzielone. Jest to tym bardziej ważne, że wobec obecnej waśni w Stronnictwie Demokratycznym, które swoimi strukturami i wspólnym programem zamierzało poprzeć Dra Andrzeja Olechowskiego; jego decyzja może być w dużej mierze uzależniona od oceny możliwości zbudowania struktur wyborczych. W 2000 r. takie struktury zostały stworzone; jednak obecne prawo wyborcze znacząco utrudnia udział w wyborach kandydatom obywatelskim. Tej sytuacji mogą – w pewnym stopniu – zaradzić Internauci, popierając kandydata i poprzez sieć tworząc zalążek struktur.

Bardzo zatem proszę aby Ci z Państwa, którzy zaglądają na strony MacLawye®’a zechcieli wypełnić krótką ankietę. Jej wyniki w połowie grudnia przekażę osobiście Dr Andrzejowi Olechowskiemu. Aby wypełnić ankietę wystarczy ‘kliknąć’ w obrazek nad tekstem, albo tutaj >>>

ANKIETA

Dziękuję.

Jerzy Marcin Majewski

adwokat

w sieci: MacLawye® :-)

Desmond Tutu przygania Donaldowi Tuskowi. Kim jest Desmond Tutu ?

30/10/2009 Dodaj komentarz
Desmond Tutu

Desmond Tutu

Emerytowany anglikański arcybiskup RPA, laureat pokojowej Nagrody Nobla Desmond Tutu zganił premiera Donalda Tuska za usiłowanie – jak to ujął – zmniejszenia wsparcia dla rozwijających się krajów w unijnych negocjacjach o finansowaniu walki z emisjami CO2. (Info onet.pl 29.X.2009)

Dziś Polska jest wśród 50 najbogatszych krajów świata, z PKB na mieszkańca trzy razy większym niż w Chinach i 20 razy większym niż w Mozambiku. Ale nie zawsze tak było. Wiele krajów okazało solidarność z Polską i pomogło odbudować kraj po latach represji i niewłaściwych polityk gospodarczych – wytknął arcybiskup w liście datowanym na 28 października, rozdawanym w kuluarach szczytu UE w Brukseli.

- Pan Tusk powinien to przemyśleć i zaakceptować fakt, że na Polsce ciąży odpowiedzialność udzielenia pomocy innym częściom świata – podkreślił Tutu. Analogiczny apel wystosował pod adresem kanclerz Niemiec Angeli Merkel.

- Merkel i Tusk powinni stanąć ponad wąskimi, zaściankowymi, krajowymi interesami i dostarczyć przywództwa, którego w tej chwili tak bardzo brakuje Unii Europejskiej. Miliony patrzą i czekają. Pokażcie im, że Wam na nich zależy, dajcie nadzieję – wezwał emerytowany hierarcha z Kapsztadu, który wsławił się walką z apartheidem i zabiegał o pojednanie między białymi i czarnymi w RPA.

Unijny szczyt poświęcony jest przyjęciu mandatu na organizowaną w grudniu konferencję klimatyczną w Kopenhadze, co będzie wymagało przezwyciężenia impasu w rozmowach między krajami UE o podziale kosztów wsparcia biedniejszych krajów w walce ze zmianami klimatycznymi. By ograniczyć ciężar finansowy dla Polski, zbudowana przez rząd w Warszawie koalicja nowych państw członkowskich domaga się, by koszty były liczone na podstawie dochodu narodowego brutto albo udziału w pomocy rozwojowej, a nie na podstawie emisji CO2, co jest rozwiązaniem preferowanym przez kraje bogate.

Desmond Tutu jest laureatem Pokojowej Nagrody Nobla, mieszkał w Soweto w Johannesburgu (na jedynej ulicy na świecie, przy której mieszka dwóch laureatów tej nagrody, bowiem vis a vis jest dom Nelsona Mandeli) był m.in. Przewodniczącym Komisji Pojednania po likwidacji w Południowej Afryce apartheidu. Wśród społeczności białych był szanowany, jednak utracił swój autorytet uznając, że Janusz Waluś, (który w 1993 r. zastrzelił czarnoskórego lidera komunistów Chrisa Haniego) nie działał z pobudek politycznych a wyłącznie kryminalnych – (formalną podstawą odmowy ułaskawienia było rzekome nieujawnienie przez Janusza Walusia całej prawdy o zamachu). W rezultacie Janusza Walusia nie objęły dobrodziejstwa Komisji i do dzisiaj odsiaduje on wyrak dożywotnieo więzienia, na które zamieniono mu karę śmierci. W opinii wielu obserwatorów, czyn Janusza Walusia uratował Południową Afrykę przed wojną domową.

Hani zginął zastrzelony w Wielki Piątek w 1993 r. przed swoim domem na przedmieściu Johannesburga, Chris Hani uważany był za jednego z najważniejszych przywódców czarnej większości. Negocjowali oni właśnie z białym rządem warunki demontażu apartheidu i przejęcia władzy w kraju.

Wiadomo było, że nowym przywódcą kraju zostanie Nelson Mandela, ale uwielbiany przez murzyńską biedotę Hani uważany był za jednego z najpoważniejszych kandydatów do roli dziedzica tronu. Był nie tylko jednym z przywódców Afrykańskiego Kongresu Narodowego, ale także sekretarzem generalnym partii komunistycznej.

Janusz Waluś zabił go, gdy ten wracał z córką ze świątecznych zakupów. Hani wyszedł z samochodu, by otworzyć garaż. – Nie chciałem strzelać mu w plecy, więc zawołałem: Mister Hani! – zeznawał w sądzie.

Trafił go dwiema kulami – w głowę i brzuch. Dla pewności dobił leżącego w kałuży krwi Haniego dwoma strzałami w skroń.

Celem mordu było storpedowanie rokowań ws. likwidacji apartheidu prowadzonych przez białego prezydenta Frederika de Klerka oraz przywódców ANC. Na wieść o zabójstwie swojego idola, biedota z murzyńskich przedmieść miała wywołać powstanie. A dowodzone przez białych wojsko, policja i służby bezpieczeństwa nie miałyby innego wyjścia, jak wprowadzić stan wyjątkowy.

Waluś, który wyjechał z Polski w 1981 r. jeszcze przed wprowadzeniem stanu wojennego, twierdził, że zabił Haniego, by ratować RPA przed komunizmem. Twierdził też, że choć o konieczności zamachu i powstrzymania demontażu apartheidu mówili mu przywódcy skrajnej prawicowej i białej Partii Konserwatywnej, to na pomysł zabicia Haniego wpadł sam.

Nie próbował nawet uciekać. Wraz z nim zatrzymany został jego polityczny mentor, jeden z przywódców obozu obrońców apartheidu Clive Derby-Lewis. Od niego poza ideowym instruktażem Waluś dostał także pistolet.

Jesienią 1993 r. obaj zostali skazani na śmierć. Kiedy w RPA zniesiono karę śmierci, wyrok zamieniono na dożywocie.

Po raz pierwszy próbowali odzyskać wolność przed Komisją Prawdy i Pojednania. Komisja powołana do rozrachunku z apartheidowską przeszłością w zamian za ujawnienie zbrodni przez ich wykonawców mogła udzielać im łaski. I choć ułaskawiła wielu zabójców z politycznych pobudek bądź rozkazów, prośbę Walusia i Derby-Lewisa odrzuciła pod koniec lat 90.

Komisja orzekła, że nie spełnili oni podstawowego warunku ułaskawienia – nie wyjawili całej prawdy o spisku. Nie okazali skruchy i w niczym nie przyczynili się do dzieła ujawnienia prawdy i narodowego pojednania. Adwokaci zamachowców zaskarżyli wyrok, ale sąd odrzucił także ich apelację.

MacLawye®.TV – live

28/10/2009 Komentarze wyłączone

TV-live

Olechowski o nielegalnych podsłuchach.

21/10/2009 Komentarze wyłączone

20 października 2009 r. godzina 09:15 TVN 24

Gość Poranny TVN 24
gościem red. Krzysztofa Miecugowa był Andrzej Olechowski

Olechowski wypowiedział się na temat nielegalnych podsłuchów, w nawiązaniu do “afery podsłuchowej”.


AFERA PODSŁUCHOWA

Serwis Niezalezna.pl prezentuje dokumenty z podsłuchów ABW. Ten dokument – jak pisze serwis – ostatecznie kompromituje metody działania ABW oraz jej wiceszefa, Jacka Mąki. Bo podsłuchano całkowicie prywatną rozmowę dziennikarza Wojciecha Sumlińskiego z ojcem. Zapis podsłuchu nie tylko nie został zniszczony, ale odtajniono go na użytek procesu Mąki z “Rzeczpospolitą”.

Podsłuchiwana przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego rozmowa odbyła się 29 lipca 2008 r. – na dzień przed próbą samobójczą Wojciecha Sumlińskiego. Dziennikarz, inwigilowany pod pretekstem śledztwa ws. oferowania oficerowi WSI pozytywnej weryfikacji za pieniądze, odebrał połączenie telefoniczne od swojego ojca.

O czym rozmawiał Sumliński z ojcem? “Chcą mi dać areszt” – mówił dziennikarz. Ojciec pocieszał i pytał: “Nie martw się, kiedy ci ten areszt chcą dać?” Dziennikarz odpowiedział, że nie wie. Dodał, że jest w kościele, chce się pomodlić. Prosił, by rodzina się trzymała. W końcu umówił się na spotkanie. I tyle.

Dramatyczna rozmowa, podczas której nie padło ani jedno zdanie, mogące przysłużyć się “śledztwu” agentów ABW, została przez nich nagrana – a jej zapis nie został zniszczony. Co więcej – 22 czerwca 2009 r. stenogram został odtajniony.

Serwis Niezależna.pl publikuje treść dokumentu za wiedzą Wojciecha Sumlińskiego i jego ojca.

Nie dla POPiS’u w 2010 roku

20/10/2009 Komentarze wyłączone

MacLawye® wciąż powtarza, że PO to taki sam PiS tylko ścierwo gorsze; czego najlepszym przykłądem są ostatnie wydarzenia. Okazuje się, że Premier nie wie o tym, że jego służby nagminnie podsłuchują obywateli, jego najbardziej zaufani urzędnicy ocierają się o niejasny lobbing; a reform nie można przeprowadzić, bo….. Pan Prezydent zawetuje.

Podatku liniowego nie ma.

Karta praw podstawowych nie podpisana.

Partia mająca w nazwie “obywatelskość” jest rządzona wodzowsko a o wszystkim decydują biura polityczne (jak za dawnych lat rządów “matki partii”) – nie liczą się obywatelskie przedstawicielstwa i publiczna debata; tylko partyjna błaganadiożnost’ i podporządkowanie partyjnej “egzekutywie” – skąd my to znamy ?

MacLawye®.TV – live

13/10/2009 Komentarze wyłączone

telewizja na żywo

Po prostu kliknij tutaj albo w w obrazek i oglądaj interaktywną telewizję internetową MacLawye®’a (w tym także programy “na żywo”).

Ramowy program na każdy dzień października 2009 r.


11:03-
11:10 – Wiadomości “Ósma zero trzy” – powitanie Dziekana – na żywo

12:00 – 21:00 – rozmaitości (zestaw programów 1:25:02 – program jest powtarzany “w pętli” po wyemitowaniu 19 materiałów wideo, są one emitowane ponownie)

  • Riot Jazz [HD] – Manchester brass band Riot Jazz performing live The Kazimier club in Liverpool 27.02.09 – (5 min. 51 sek.)
  • Olechowski o Noblu dla Obamy [HD] – (3 min. 01 sek)
  • Tinchy Stryder ft. Amelle Never Leave You [HD] – (3:22 sek)
  • Olechowski o podatku liniowym [HD] – (3 min. 58 sek)
  • Bujając w obłokach – Łomnicki szczyt [HD] – (3 min. 21 sek)
  • Andrzej Olechowski w II LO w Kaliszu [HD] – (5 min. 30 sek)
    • po zakończeniu emisji bloku, jest on emitowany ponownie aż do godziny 21:00

około 21:00 – na żywo o TV – live – MacLawye® o telewizji internetowej

Uwaga: w każdej chwili z [MENU] odtwarzacza można wybrać [BROWSE ON-DEMOND LIBRARY] i odtworzyć materiał wideo udostępniany przez MacLawye®’a !!!
Prosimy o opinie czatem tekstowym z tej strony.

Wszystkich widzów (stałych czytelników MacLawye®’a) prosimy w przekazywanie czatem – po prawej stronie monitora Tv – opinii zarówno o jakości transmisji jak i treści klipów wideo; w szczególności chcielibyśmy poznać Waszą opinię, czy zmienić jakość transmisji – koztem szybkości – na przekaz HD ?

Przypominamy także, że podstawowy blog MacLawye®’a prowadzony jest pod adresem http://maclawyer.pl gdzie na stronie głównej zamieszczony jest monitor Tv mniejszych wymiarów (lepsza jakość).

Program internetowej telwizji interaktywnej MacLawye®'a na żywo. Publicystyka, wykłady, reportaże, muzyka

Akademia Rodk’nd’Rolla

06/10/2009 Komentarze wyłączone

Dziasiaj zaingaurowała działalność powołana przez Fundację Kultury Akademia Rock’n'Rolla. Wśród ‘zacnych akademików’ Andrzej Olechowski (kliknij w zdjęcie aby przeczytać więcej).

W Hard Rock Cafe 6/x/2009 r.

W Hard Rock Cafe 6/x/2009 r.

Kategorie:Foto, WordPress.org