Archiwa miesięczne: Marzec 2009

TRAKTAT LIZBOŃSKI – instrukcja dla początkujących


O co chodzi w politycznej wojnie o Traktat Lizboński? Prezydent Czech Vaclav Klaus napisał tekst, z którego możesz się tego dowiedzieć. Polskie tłumaczenie tylko na Fronda.pl.

vaclav_klaus_headjpg

Zadziwia mnie, ile osób pyta mnie dzisiaj, co to właściwie jest Traktat Lizboński. Ileż z tych osób przyznaje, że nie potrafią powiedzieć o nim nawet kilku prostych słów swoim dzieciom czy dziadkom. I wszyscy dodają: gdyby mógł Pan nam to w prosty sposób objaśnić. To nie takie łatwe, ale spróbuję to wyjaśnić.

1. Unia Europejska (teraz UE, wcześniej Wspólnota Europejska WE, dawniej Europejska Wspólnota Gospodarcza, EWG) definiowana jest na podstawie traktatów [umów] zawartych między państwami członkowskimi. Nazywane są one zazwyczaj od miejsc, gdzie zostały przyjęte. Pierwszym był Traktat Rzymski w 1957 roku. Ostatnim był Traktat z Nicei z 2001 roku.

2. Wszystkie traktaty – z wyjątkiem pierwszego – są rozwinięciem i zmianą traktatów wcześniejszych, jako osobne dokumenty nie mają sensu. Nie można ich właściwie zrozumieć, jeśli nie mamy obok traktatu je poprzedzającego.

Każdy traktat oznacza tu drobne, w tym wypadku zasadnicze, posunięcie procesu integracji europejskiej w kierunku większej unifikacji i centralizacji, a co za tym idzie, osłabienia pozycji i kompetencji państw członkowskich*.

3. Radykalną innowacją miał być traktat, który był też nazwany Traktatem Konstytucyjnym (lub Konstytucją Europejską) z 2004 roku. W naszym [tj. Czechów – przyp. KG] imieniu podpisał go premier Gross. Traktat ten był dokumentem odmiennym, zarówno pod względem treści (ogromna liczba zmian), jak i formy (był tekstem całkowitym, który zastępował wszystkie wcześniejsze umowy). Doprowadziło to – wraz z użyciem słowa Konstytucja w jego tekście i nazwie – do tego, że do jego zatwierdzenia wymagane było w wielu krajach powszechne referendum. Wyniki znamy: traktat został w 2005 roku odrzucony przez obywateli Francji i Holandii.

4. W ramach niemieckiej prezydencji UE w pierwszej połowie 2007 roku, kanclerz Angeli Merkel udało się przekonać państwa członkowskie (w tym Republikę Czeską, reprezentowaną przez premiera Topolánka), że „wadami” Traktatu Konstytucyjnego były jedynie:

– jego forma, ponieważ Konstytucja została napisana jako tekst całościowy. Dzięki temu można było ją przeczytać i zrozumieć;

– kilka zanadto „kłujących w oczy” kwestii, które przypominały, że Unia Europejska staje się państwem (flaga, hymn, prezydent, święto narodowe, itd.) i przestaje być organizacją międzynarodową.

Dlatego zaproponowała [Angela Merkel – przyp. KG] przepisać Traktat Konstytucyjny jako zupełnie inny tekst, w formie poprawek do istniejących traktatów. Ta metoda została przyjęta w czerwcu 2007 roku a ponieważ tekst był dopracowywany jeszcze w drugiej połowie tegoż roku w ramach prezydencji portugalskiej, otrzymał nazwę Traktat Lizboński.

5. Ten „nowy” traktat nie jest jedynie częściowym. a już z pewnością nie małym, dodatkiem (nowelizacją) do istniejących umów. Powstały traktat różni się w sposób fundamentalny. Mimo to, na poziomie elit politycznych uzgodniono, że wszystkie kraje będą starały się zatwierdzić ten traktat w parlamentach (aby przypadkiem obywatele ponownie nie odrzucili traktatu w referendach). Co więcej, traktat był zatwierdzany w większości krajów niezwykle szybko i jest potwierdzone, że w niektórych krajach parlament przyjął go wcześniej, aniżeli jego tekst zaistniał w rodzimym języku. Wyjątkiem jest Republika Czeska, gdzie wobec tego traktatu istnieją silne polityczne obiekcje. Doprowadziło to do tego, że u nas [w Czechach – przyp. KG] – jako jedynym kraju UE – traktat ten nie został w parlamencie nie tylko uchwalony, ale do tej pory nawet poważnie go nie rozpatrywano. Traktat został przyjęty przez parlamenty w Niemczech i Polsce, ale do tej pory nie podpisali go tamtejsi prezydenci.

6. Specyficzna jest sytuacja w Irlandii, gdzie zgodnie z konstytucją w sprawie takiego dokumentu powinno się odbyć referendum. Miało ono miejsce w czerwcu 2008 roku, a jego wynikiem było „nie” dla traktatu. Zgodnie z dotychczasowymi traktatami o UE taki dokument musi być uchwalony jednomyślne. Odrzucenie go w jednym kraju oznacza całkowity brak ratyfikacji.

Unia Europejska czeka teraz na:

– ewentualne nowe referendum w Irlandii,
– rezultat dyskusji w Republice Czeskiej,
– podpisy prezydentów Niemiec i Polski.

Niemiecki prezydent czeka na stanowisko niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego, polski prezydent ma swoje zastrzeżenia, ale przede wszystkim nie chce być tym, kto naciska na Irlandczyków ku nowemu głosowaniu.

7. Traktat Lizboński jest w swej istocie odrzuconym traktatem konstytucyjnym. Wszystko, co najważniejsze, w nim pozostało. Wyraźnie potwierdził to główny negocjator Traktatu Konstytucyjnego, były prezydent Francji Giscard d’Estaing: – Różnica między pierwotną Konstytucją a niniejszym Traktatem Lizbońskim dotyczy raczej w podejścia, niż treści” („The Independent” z 30 października 2007 roku).

8. Jakie są główne zmiany, które ten traktat przynosi w porównaniu z dotychczasowym stanem?

a) Traktat Lizboński na szeroką skalę przenosi kompetencje z poszczególnych krajów członkowskich do „Brukseli”, czyli na organy UE. Chodzi też o bardzo wrażliwe obszary polityki społecznej, energetyki, podatków pośrednich, sprawiedliwości, bezpieczeństwa, spraw wojskowych, polityki zagranicznej itd. (Powstanie np. europejska policja, która będzie mogła interweniować na terytorium wszystkich państw członkowskich).

b) Traktat ustanawia prawo jak gdyby chodziło o państwo typu federalnego (jednakże nie obejmujące gwarancji typowych dla konstytucji państw federalnych – nie ma tam nawet tego, co było w Konstytucji federalnej Czechosłowacji do 31 grudnia 1992). Wprowadza kategorię wyłącznych kompetencji Unii, które są nadrzędne względem kompetencji państw członkowskich. Jeśli dotychczas zasadniczą cechą był „podział kompetencji” lub podział suwerenności, to zamiast niego powstaje suwerenność „europejska”. Ponadto, wprowadza się tzw. uprawnienie Unii do wsparcia, które pozwala UE na interwencję w takich dziedzinach, jak „ochrona i poprawa zdrowia ludzkiego, przemysł, kultura, turystyka, edukacja, szkolnictwo wyższe, młodzież, sport, obrona cywilna … „. UE będzie posiadała moc interweniowania w państwach członkowskich w zasadzie we wszystkich sprawach. Jest to wzmocnione także z tego powodu, że Traktat Lizboński bynajmniej nie wspomina o jakichkolwiek „wyłącznych kompetencjach” państw członkowskich, a zatem o wykazie obszarów, w których UE w żadnym wypadku nie śmiałaby interweniować.

c) Traktat w ponad pięćdziesięciu obszarach wprowadza głosowanie większościowe, choć dotychczas konieczne było w tych kwestiach podjęcie decyzji w sposób jednomyślny. Państwa członkowskie w taki sposób utracą jeden z atrybutów swej suwerenności (możliwość zablokowania inicjatywy, której nie popierają).

d) Jest przewidziana osobowość prawna Unii Europejskiej, co jest bliskie powstaniu nowego państwa.

e) Zmniejsza się waga głosu mniejszych krajów, w tym Republiki Czeskiej, a wzmacnia się waga głosu większych krajów. Pomija się zasadę równości państw, większego znaczenia nabiera liczba obywateli. Waga głosu niemieckiego zwiększy się prawie dwukrotnie, natomiast waga naszego głosu [czeskiego – przyp. KG] głosu przeciwnie, dwukrotnie się zmniejszy.

f) Tzw. klauzula przejściowa pozwala, aby sama Rada Europejska (27 szefów państw lub rządów) podjęła decyzję o możliwości decydowania większością głosów, chociaż chodzi o obszary, w których powinno się podejmować decyzję jednomyślnie.

g) Traktat obejmuje bardzo szeroko pojętą Kartę Praw Podstawowych UE. Będzie ona miała podobną moc, jak sam Traktat Lizboński, a zatem jej roszczenia i pierwszeństwo będą stawiane przed konstytucjami poszczególnych krajów członkowskich, w tym naszego [Czech – przyp. KG].

9. Traktat Lizboński jest krokiem wstecz względem odrzuconej Konstytucji Europejskiej. Jest dokumentem, który oznacza wyraźne przesunięcie od Europy państw do Europy jednego europejskiego państwa. Oznacza przejście od dobrowolnej, stale uzgadnianej i potwierdzanej współpracy państw europejskich w tysiącu konkretnych kwestii do jednej raz na zawsze obowiązującej dominacji organów i instytucji unijnych nad organami i instytucjami poszczególnych państw członkowskich. Traktat prowadzi do pogłębienia deficytu demokracji.

10. Parlament Republiki Czeskiej o wszystkich tych sprawach ma obecnie prawo zadecydować. Od momentu obowiązywania Traktatu Lizbońskiego, ta możliwość przestanie istnieć.

Václav Klaus, Mlada Franta Dnes, 27 grudnia 2008 roku
Za: Klaus.cz
Tłum. Krystyna Greń
zródło: http://www.fronda.pl/news/czytaj/traktat_lizbonski_instrukcja_dla_poczatkujacych

Reklamy

Polski Sejm wykreśla z systemu prawnego przepis niewygodny dla bankowców; w chwili, gdy Polska pogrąża się w wywołanym przez banki kryzysie gospodarczym


OTWARTE ZAWIADOMIENIE
O MOŻLIWOŚCI POPEŁNIENIA PRZESTĘPSTWA
W ZWIĄZKU ZE ZMIANĄ PRAWA BANKOWEGO.

Szanowny Pan Donald Tusk Prezes Rady Ministrów

Szanowny Pan Bronisław Komorowski Marszałek Sejmu RP

Szanowny Pan Mariusz Kamiński Minister Szef CBA

Szanowni Panowie,

13 stycznia 2009 roku Sejm RP wykreślił art.92 c z Ustawy Prawo Bankowe z dnia 29 sierpnia 1997 roku.

NIE ISTNIEJĄ ŻADNE LOGICZNE PRZESŁANKI TAKIEGO DZIAŁANIA.

Art. 92 c. 1. Przelew wierzytelności banku na towarzystwo funduszy inwestycyjnych tworzące fundusz sekurytyzacyjny albo na fundusz sekurytyzacyjny wymaga uzyskania przez bank zgody dłużnika banku, będącego stroną czynności dokonanej z bankiem, jak również zgody dłużnika z tytułu zabezpieczenia wierzytelności banku, wynikającej z dokonanej czynności oraz złożenia przez dłużnika oświadczenia o poddaniu się egzekucji na rzecz funduszu sekurytyzacyjnego, który nabędzie wierzytelność. Zgoda i oświadczenie powinny być wyrażone w formie pisemnej pod rygorem nieważności.

Jestem przekonany, że wykreślenie tego artykułu Prawa Bankowego nastąpiło pod wpływem przestępczego procesu lobbingowego ze strony funkcjonariuszy systemu bankowego. Tylko oni, a nie banki, mieli w tym PRYWATNY interes, by dorobić sobie „na boku kilka miliardów złotych”.

Jeśli jest inaczej, to czym wytłumaczyć fakt, że np. w kwietniu 2007 roku Bank Millennium sprzedaje wierzytelność kredytu hipotecznego w wysokości setek tysięcy złotych do firmy (znamy nazwę) INTERNATIONAL INC. z siedzibą w Road Town. Adres: Pasea Estate, Road Town, Tortola, Brytyjskie Wyspy Dziewicze, wpisanej do rejestru: Registrar of International Business Companies, prowadzonego przez Rząd Brytyjskich Wysp Dziewiczych pod numerem (znamy numer). Oczywiście wspomniana firma upełnomocnia panią Radcę Prawną z Wrocławia, która w jej imieniu wzywa do natychmiastowej spłaty CAŁOŚCI wymagalnej kwoty wraz z odsetkami – bez jakichkolwiek negocjacji – co do rat czy wysokości odsetek. Dlaczego polski bank nie sprzedał wierzytelności do polskiej firmy sekurytyzacyjnej ? Firma na Wyspach Dziewiczych nie rejestruje właścicieli, nie płaci podatków. Jest to RAJ PODATKOWY. Każdy grosz przyda się do skromnej bankierskiej pensji.

Zdecydowana większość firm windykacyjnych ma siedzibę poza granicami Polski (w większości w Luksemburgu). Wie o tym co najmniej milion Polaków, do których z nakazem zapłaty zastukał Komornik Sądowy (Luksemburg to wprawdzie Europa, ale RAJ PODATKOWY).

Chciałbym zwrócić uwagę szanownym Panom, że Polskie Sądy nadają klauzule wykonalności na nakazach zapłaty w stosunku do umów zawartych przed 13 stycznia 2009 roku.

TO JAWNE PRZETĘPSTWO W ŚWIETLE ART.92 C PRAWA BANKOWEGO, obowiązującego do dnia wykreślenia. To zjawisko dotyczy SETEK TYSIĘCY OBYWATELI POLSKI POSZKODOWANYCH NA MILIARDY ZŁOTYCH.

Przywoływany przez wierzycieli i w orzeczeniach Sądów Powszechnych art. 509 § 1 Kodeksu Cywilnego ma brzmienie:

„…Wierzyciel może bez zgody dłużnika przenieść wierzytelność na osobę trzecią (przelew), chyba że sprzeciwiałoby się to ustawie, zastrzeżeniu umownemu albo właściwości zobowiązania…”

„…chyba że sprzeciwiałoby się TO ustawie…”

Do 13.01.2009 roku sprzeciwiało się to art. 92 c Ustawy Prawo Bankowe !!!

„Bolało” to przestępców w białych kołnierzykach i postanowili ZAŁATWIĆ wykreślenie tego art. z Prawa Bankowego – by nie przeszkadzał w zarabianiu przez nich pieniędzy w tzw. Rajach Podatkowych.

Zasadnym jest moje pytanie: jak takie wykreślenie ZAŁATWIA się W POLSKIM PARLAMENCIE. Podobno obowiązują w NIM wysokie standardy moralne, a ich naruszenie pokazowo jest karane (mamy tego ostatnio przykłady).

Kto był inicjatorem wniosku o wykreślenie tego artykułu ??? !!!

Czy Polski Parlament współpracuje z każdym kto płaci, nie bacząc na skutki podejmowanych przez siebie decyzji ?

Szanowni Panowie, logicznym jest, że oczekujemy USTAWY, która unieważni wszelkie klauzule wykonalności Polskich Sądów Powszechnych, nadanych na postanowieniach, wyrokach, nakazach płatności w stosunku do sprzedanych, przelanych, cedowanych wierzytelnościach do dnia wykreślenia art. 92 c Prawa Bankowego, tj. do 13 stycznia br.

W związku z uzasadnionym podejrzeniem popełnienia przestępstwa, wnoszę o przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego, KTO i JAKI miał interes we wnioskowaniu wykreślenia wspomnianego art. 92 c PRAWA BANKOWEGO i spowodowanie koniecznej reakcji Prokuratora Generalnego.

Oświadczam, że dysponuję dokumentami uzasadniającymi zarzuty.

Z wyrazami szacunku, Roman Sklepowicz, Poznań 19 marca 2009 roku.

Źródło:
Stowarzyszenie Pokrzywdzonych przez System Bankowy
www.sklepowicz.pl