Nadal będę reprezentował wszystkich adwokatów


Wywiad Prezesa NRA adw. Jacka Treli dla Rzeczpospolitej

Rz : Wiosną odbędzie się zjazd adwokatury. Będzie pan na nim kandydował na drugą kadencję?

Jacek Trela : Tak, bdę.

[…]

Cztery lata temu kandydował pan pod hasłem: „będę adwokatem wszystkich adwokatów”. A teraz?

Nadal będę reprezentował wszystkich adwokatów, bo w adwokaturze jest miejsce dla wszystkich. I tak jak dotychczas będę prezesem, który bardziej skupia się na działaniu niż mówieniu o tym co zrobi. Mijająca kadencja była przede wszystkim naznaczona działaniami w obronie kształtu sądownictwa i jego niezależności, a potem w obronie zawodu przed skutkami pandemii. NRA podejmowała także starania na rzecz poprawy warunków wykonywania zawodu, a także funkcjonowania samorządu, choć wciąż jest wiele do zrobienia, np. szersze włączanie młodych adwokatów do działalności samorządowej. Niestety, niektóre inicjatywy młodszych kolegów i koleżanek zdarza nam się gubić. A przecież np. warszawska inicjatywa wydawania pisma „Młoda Palestra” zasługuje na wsparcie. Niestety, do tej pory nie udało się połączyć tej inicjatywy z pismem „Palestra”. Wiem też, że jest potrzeba zwiększenia aktywności legislacyjnej naszego samorządu. Tu widzę pole do aktywniejszego działania Ośrodka Badawczego Adwokatury, skupionego ostatnio na działalności wydawniczej.

Przez ostatnie cztery lata wydał 23 książki i nie umniejszam tych zasług. Chciałbym jednak, by OBA stał się swoistym think-tankiem, zajmującym się kształtowaniem pomysłów na ustrój państwa, sprawy Konstytucji czy przepisy dotyczące samej adwokatury. W adwokaturze jest potencjał intelektualny, który może i powinien być wykorzystany.

OBA powinien być centrum takiej debaty, zaś nieskomplikowana bądź co bądź działalność wydawnicza powinna być jedynie fragmentem działalności Ośrodka. Oczywiście dziś ustawodawca mało się przejmuje opiniami organizacji społecznych, ważniejsze są partyjne interesy. To jednak kiedyś ulegnie zmianie i dziś przygotowane koncepcje prawno-ustrojowe za jakiś czas na pewno przydadzą się.

Będziecie pisać projekty do szuflady?

Bywały gorsze czasy, a jednak stosowano takie podejście. Przecież w 1981 roku przy NSZZ „Solidarność” powstała komisja prawników, którzy szykowali różne projekty dotyczące nowego ustroju państwa. Ich praca rzeczywiście szła „do szuflady”. Jednak kilka lat później przyszedł czas, gdy zawartość tych szuflad bardzo się przydała. Wierzę, że wkrótce będzie podobnie i ktoś doceni te prace, choćby na etapie koncepcyjnym.


Rzeczpospolita.pl 21 grudnia 2020 r.
Wywiad przeprowadził red. Paweł Rochowicz