Archiwum kategorii: AKTUALNOŚCI

Adwokat Jerzy Marcin Majewski lobbystą Związku Kynologicznego w Polsce


sejmizkwp-3147189367

Adwokat Jerzy Marcin Majewski został upoważniony przez Związek Kynologiczny w Polsce do działań lobbingowych w procesie legislacyjnym dwóch poselskich projektów ustaw o zmianie ustawy o ochronie zwierząt i został oficjalnie  zarejestrowany jako lobbysta sejmowy.

6 listopada 2017 r.  do laski marszałkowskiej wniesiony został poselski projekt ustawy, zgłoszony przez grupę posłów PiS a 20 listopada 2017 r. niemal identyczny w treści projekt wniesiony został przez grupę posłów PO i .Nowoczesnej. Projekty ustaw oraz opinie Biura Legislacyjnego i Biura Analiz sejmowych omawialiśmy w artykule Poselskie projekty ustaw o zmianie ustawy o ochronie zwierząt. Wszystkie publikacje dotyczące dotychczasowego przebiegu prac legislacyjnych magazynu LOBBING™ można znaleźć tutaj.

Adwokat Jerzy Marcin Majewski, zajmujący się legislacją i lobbingiem od 2009 r. w swoich działaniach przyjmuje zasadę pełnej jawności podejmowanych czynności lobbingowych.

Kierunki działań lobbingowych zostały wytyczone w Stanowisku Zarządu Głównego Związku Kynologicznego w Polsce, które przyjęte zostało w formie uchwały posiedzenia plenarnego Zarządu Głównego ZKwP 5 lutego 2018 r. w postaci opinii do zgłoszonych projektów ustaw. Adw. Jerzy M. Majewski jest autorem części prawnej tej opinii. Opinia została przedłożona posłom reprezentującym wnioskodawców oraz przesłana przez Zarząd Główny Marszałkowi Sejmu.

Opinia jak i działania lobbingowe koncentrują się na czterech zagadnieniach: (1) Definicji ustawowej psa rasowego, która ma doniosłe znaczenie dla eliminacji nierzetelnych hodowli i handlu psami bez rodowodów; jest to najistotniejszy – w obszarze zainteresowania ZKwP – element projektu ustawy zarówno z punktu widzenia techniki legislacyjnej jak i skutków społecznych.. (2) Warunków kontroli społecznej nad hodowlami i utrzymywaniem zwierząt, (3) Określenia warunków bytu psów  – zakaz trzymania psów na uwięzi i wielkość kojców (4) Uporządkowanie kwestii wystawiennictwa psów z kopiowanymi uszami i ogonami. – jmm

 

Stanowisko Zarządu Głównego
Związku Kynologicznego w Polsce

w przedmiocie poselskich projektów ustaw o zmianie ustawy o ochronie zwierząt; przyjęte na posiedzeniu plenarnym Zarządu Głównego Związku Kynologicznego w Polsce, w dniu 5 lutego 2018 r.

Pobierz w formacie .pdf

 

[rule type=”basic”]

Euro Dog Show 11-14 października 2018

Wideo na dzisiaj.Kliknij w monitor powyżej aby obejrzeć wideo

Związek Kynologiczny w Polsce. Euro Dog Show 2018.
Reklamy

Logo 100. lecia Adwokatury Polskiej


Wobec rekomendowania przez Naczelną Radę Adwokacką logotypu jubileuszu 100. lecia Adwokatury Polskiej w formie urągającej powadze zawodu adwokata; wobec braku reakcji Naczelnej Rady Adwokackiej na absolutnie powszechną w środowisku adwokackim krytykę dokonanego wyboru, zwracam się do wszystkich adwokatów i aplikantów adwokackich aktywnych w Internecie, do wszystkich czytelników Magazynu MacLawye®, z prośbą o używanie w sieci, na swoich fb profilach, na firmówkach, w korespondencji klasycznej i elektronicznej logotypu, który został przez Koleżanki i Kolegów wybrany w głosowaniu internetowym.  – Jerzy Marcin Majewski, adwokat.[/notification]

Zapraszamy do pobrania nieoficjalnego logo przygotowanego z okazji 100-lecia Adwokatury Polskiej.

Projekt został przygotowany przez Przemysława Tomczaka jako praca na konkurs zorganizowany przez Naczelną Radę Adwokacką w 2017 roku.

Komisja konkursowa Naczelnej Rady Adwokackiej postanowiła „unieważnić konkurs” podejmując decyję o nieprzyznaniu nagrody żadnej ze zgłoszonych prac i zalecając NRA zlecenie opracowania logotypu. W rezultacie otrzymaliśmy to, co oficjalnie rekomenduje NRA a co jest dla nas nie do przyjęcia – jmm

Proponowany logotyp w 2018 roku został wybrany przez adwokatów jako nieoficjalne logo obchodów 100-lecia Adwokatury Polskiej. Wybór został dokonany podczas głosowania w grupie FB Marketing Prawniczy.

Autor zgodził się na niedopłatne przekazanie logo i towarzyszących mu projektów adwokatom.

W logopacku znajdują się:

  • logo w kilku wersjach kolorystycznych, z tłem i bez niego
  • cover photos — dla indywidualnego profilu oraz dla grupy na Facebooku
  • avatar — dla grupy na Facebooku.

POBIERZ LOGOPACK

Życzymy udanych obchodów jubileuszu 100-lecia Adwokatury Polskiej,

zespół Tomczak Stanisławski Marketing

[rule type=”basic”]

Po kliknięciu w link [POBIERZ LOGOPACK] ściągnięcie Państwo na swój komputer paczkę-katalog zawierający nieoficjalne logo jubileuszu 100. lecia Adwokatury Polskiej w różnych formatach. Logotypy można także kopiować z tej strony; po kliknięciu w obrazek, grafika w pełnym wymiarze otworzy się w nowym oknie przeglądarki.

 

Logotyp – kanał alfa – złote, przezroczyste tło

A takie coś proponuje NAczelna Rada Adwokacka:

Czytaj felieton: Naczelna Rada Adwokacka grała do końca…

 

Gwóźdź do trumny polskiego wymiaru sprawiedliwości. Ławnicy w sutannie


SN TRUMNA

Lubię nazywać rzeczy po imieniu. Projekt ustawy o Sądzie Najwyższym zaprezentowany przez Panią Prof. Małgorzatę Gersdorf, to jest ZDRADA wszystkich, którzy w lipcu protestowali przeciwko upolitycznianiu sądów manifestując w obronie sędziów i sądów. To jest ZDRADA wszystkich, którzy w swoich wypowiedziach i publicystyce obnażali niekonstytucyjność PiSowskich projektów „reformy” SN i KRS. To jest przedłożenie PiSowi na tacy „argumentu” że miał rację domagając się „czystki” w Sądzie Najwyższym. To jest kompletnie nieudolna, nieracjonalna, obrzydliwa, podjęta z niskich pobudek i podszyta strachem próba obrony „własnych stołków”. To jest NIEGODNE.

Czytaj dalej

Trybunał Julii Przyłębskiej wydał wyrok


TK JP

Trybunał Konstytucyjny uznał w czwartek, że przepisy noweli Prawa o zgromadzeniach wprowadzające zgromadzenia cykliczne są konstytucyjne. W pozostałej części umorzył postępowanie. Wniosek o zbadanie ustawy skierował do TK prezydent Andrzej Duda. Na salę rozpraw nie wpuszczono telewizyjnych kamer. Wyrok zapadł większością głosów. Czworo sędziów zgłosiło zdanie odrębne: Leon Kieres, Małgorzata Pyziak-Szafnicka, Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz i Piotr Pszczółkowski (w części dotyczącej umorzenia postępowania). W rozprawie uczestniczyła minister w Kancelarii Prezydenta Anna Surówka-Pasek. W imieniu prokuratora generalnego uczestniczył zastępca prokuratura generalnego Robert Hernand i prokurator Andrzej Stankowski, a w imieniu Sejmu posłowie Arkadiusz Mularczyk i Arkadiusz Czartoryski. Rozprawie przewodniczyła prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska, a sprawozdawcą był sędzia Mariusz Muszyński. Wątpliwości Wątpliwości budzi skład sędziowski, który orzeka dziś w Trybunale Konstytucyjnym. W jego składzie znaleźli się Henryk Cioch, Lech Morawski i Mariusz Muszyński. To tak zwani sędziowie dublerzy wybrani przez PiS na prawomocnie obsadzone już miejsca. Z wyroków TK z 3 i 9 grudnia 2015 r. wynika, że ich wybór „nie wywołał skutków prawnych”. Legalność wyroków z ich udziałem może być kwestionowana. W składzie sędziowskim znalazł się też Michał Waciński, który  w chwili uchwalania ustawy opiniował ją jako szef Biura Analiz Sejmowych. (http://www.tvn24.pl)

Wyrok wydany został w składzie, który najpierw Trybunał Julii Przyłębskiej (TJP) odpowiednio ukształtował. Ze składu orzekającego wyłączono sędziów:  Rymara, Tuleję i Zubika, którzy zostali wyłączeni postanowieniem Trybunału z 8 marca, wydanym przez trzech innych sędziów TK – Henryka Ciocha, Grzegorza Jędrejka i Mariusza Muszyńskiego. Sędzia sędzia TK Michał Warciński , który  jako szef Biura Analiz Sejmowych opiniował projekt ustawy, nie został wyłączony ze składu orzekającego.

Mamy zatem orzeczenie, z którym można się zgadzać lub nie i mamy proces kształtowania składu orzekającego jako próbkę tego co nas czeka.

Dziekan ORA w Poznaniu adwokat prof. Maciej Gutowski, skomentował sprawę tak: Szkoda, bo Trybunał stracił dobrą okazję, by pokazać, że nie jest atrapą, że mimo wszelkich zawirowań jest organem, który będzie pełnił kontrolę konstytucyjności.

Nie będzie Panie Profesorze. Nie ten.

Jerzy Marcin Majewski
16 marca 2017 r.

monitorzm-1

Reformy sądów nie będzie


Lampy-Scroll-12Pozostaną nam tylko witraże

Sądy działają źle. Procedury sądowe są przewlekłe. Na wyrok czeka się latami. Wyroki polskich sądów odbierane są przez społeczeństwo często jako niesprawiedliwe. Media i pod ich wpływem opinia społeczna winą za taki stan rzeczy obarczają sędziów. W rezultacie upada autorytet sędziego. W starych sądach piękne pozostały już tylko witraże

Trzeba jasno powiedzieć: sędziowie nie są wyłącznie odpowiedzialni za taki stan rzeczy. Istotnie funkcjonuje grupa sędziów, którzy nie pracują dobrze i orzekają źle. Ale wydaje się, że jednak większość sędziów rzetelnie wykonuje swoje obowiązki. Jeśli ich praca jest źle oceniana, to winę za taki stan rzeczy ponosi system.

Jeśli obywatel nie szanuje sędziego, to nie szanuje państwa i prawa. Natomiast państwo, które nie szanuje swoich sędziów upada.

Z tezą, że zawód sędziego ma być koroną zawodów prawniczych zgadzają się wszyscy. Zarówno politycy wszystkich opcji jak i prawnicy: sami sędziowie, adwokaci, radcowie i prokuratorzy. Tyle tylko, że mimo zgody co do zasady, od lat tworzy się przepisy i systemy szkolenia i kwalifikacji kadry sędziowskiej, która tej zasadzie przeczy.

Orzekanie powinno być w sądach poddane kontroli obywatelskiej. Tymczasem od dłuższego już czasu osłabia się i wręcz deprecjonuje udział ławników w składach orzekających. Faktem jest, że udział ławników w orzekaniu nie był przez uczestniczących w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości sędziów, adwokatów i prokuratorów oceniany dobrze. Ale ograniczenie udziału ławników w orzekaniu to przysłowiowe wylewanie dziecka z kąpielą. Gdyby w to miejsce wprowadzono wybieralność ławników w wyborach powszechnych i w okręgach jednomandatowych, zrealizowany byłby przynajmniej częściowo postulat niektórych środowisk politycznych, które – nie rozumiejąc istoty wymiaru sprawiedliwości – postulują wybieralność wszystkich sędziów, co jest postulatem tyleż nierealnym co absurdalnym.

Coraz częstsza jest praktyka, że sędziowie, orzekając w składach jednoosobowych, po wieloletnim prowadzeniu procesu, odraczają wydanie wyroku na termin publikacyjny. W rezultacie czym taki sędzia różni się od urzędnika wydającego decyzję na piśmie w zaciszu gabinetu ?

Praktyka odraczanie publikacji wyroku nie ma nic wspólnego z zawiłością sprawy – co jest przesłanką odroczenia publikacji – czego najlepszym dowodem jest to, że mimo odroczenia publikacji, sędziowie nie uznają za stosowne przyznawać pełnomocnikom procesowym podwyższonego wynagrodzenia, którego przesłanką także jest zawiłość sprawy. Innymi słowy, dla celów odroczenia wyroku sprawa jest szczególnie skomplikowana, dla celów zasądzenia podwyższonego wynagrodzenia, już nie.

Zamiast koncepcji systemowej reformy wymiaru sprawiedliwości obecna władza projektuje reformę, która sądy upolityczni. Opozycja poza pustosłowiem nie przedstawiła żadnego projektu ustawy ani nawet założeń reformy. A jak była u władzy reformowała sądownictwo w taki oto sposób, że najpierw Pan Minister Gowin zlikwidował 71 sądów a jego następca Pan Minister Grabarczyk sądy te przywrócił. To była „reforma” w stylu Platformy Obywatelskiej. Cała ta nikomu nie potrzebna operacja kosztowała podatników 3 miliardy złotych. Czy Po i PSL poczuwają się do obowiązku zwrotu tych pieniędzy Skarbowi Państwa (n.b. z dotacji, którą od Skarbu Państwa dostają żerując na państwowej kasie) ?

Obecnych zapędów reformatorskich PiS’u i Ministra Zbigniewa Ziobry należy się bać bardziej niż reform poprzednich. Bo nie o reformowanie systemu w tym idzie a o likwidację sędziowskiej niezawisłości. Skutki działań politycznych wobec wymiaru sprawiedliwości widzimy po tym, co PiS zrobił z Trybunałem Konstytucyjnym. Trybunał został zlikwidowany, jego autorytet zniszczony w sposób nieodwracalny. Władza, która przyjdzie po PiS’ie będzie musiała to co po TK zostało po prostu zlikwidować i stworzyć zupełnie nowy model sądownictwa konstytucyjnego. Tej ruiny się już nie odbuduje.

A reformy systemowej, która przede wszystkim przyczyniłaby się do poprawy orzecznictwa, odzyskania przez sądy społecznego zaufania, zaufania obywateli i wiary w sprawiedliwość,  jak nie było tak nie ma. I nigdy nie będzie.

Jak dorobić się lepszych sędziów?


Wywiad z adwokatem Piotrem Nowaczykiem, arbitrem wielu sądów arbitrażowych i Członkiem międzynarodowych organizacji arbitrażowych, opublikowany w Rzeczpospolitej z dnia 21 lutego 2017 r. C5 „Rzecz o prawie”. Przedruk na prawach cytatu za Piotr Nowaczyk.

Bardzo krytycznie ocenia pan polskie sadownictwo i sędziów, ale sam pan mecenas zaczynał zdaje się jako sędzia?

Temat „odciążania sądownictwa” męczy mnie i nudzi od przeszło 35 lat. W 1978 roku zostałem zesłany, jako asesor sądowy do Środy Wielkopolskiej – wówczas najbardziej zaniedbanego sądu w Wielkopolsce. Tak zwany wskaźnik zaległości wynosił wówczas 3.0 dla pozostałych sądów. Oznaczało to, że na wyznaczenie rozprawy czekało się 3 miesiące. Dla Środy Wlkp. wskaźnik ten wynosił 8.0., czyli na pierwszą rozprawę czekało się 8 miesięcy.

 Skąd się brały zaległości?

 Zaległości brały się m.in. z nieszczęśliwego utworzenia Sądu Rejonowego w Środzie Wielkopolskiej z 3 byłych powiatów: Środa Wlkp., Śrem, Września oraz pół powiatu czempińskiego (Czempiń). Tereny te były źle skomunikowane.  Do Środy Wlkp. można było dojechać pociągiem jedynie od strony Poznania, albo Jarocina. Natomiast z Wrześni i Śremu krążyły jedynie autobusy PKS, a z Czempinia autobusy KSK (Krajowa Spółdzielnia Komunikacyjna). Adwokaci dojeżdżali samochodami z Poznania, Leszna, Konina, Wrześni, Śremu i Jarocina. Sędziowie pociągami z Poznania, albo autobusami z Mosiny.

Zaległości rosły, bo moi poprzednicy wyznaczali rozprawy nie patrząc na to, kto skąd ma dojechać. Bywało więc, że żadna sprawa nie mogła skończyć się na pierwszej rozprawie bo nie można było wszystkich ściągnąć na określoną godzinę. Sędziowie wymierzali grzywny za niestawiennictwo, świadkowie usprawiedliwiali się niemożnością dojazdu, grzywny uchylano, a sprawy wlokły się dalej.

 Od czego pan zaczął? Czytaj dalej

Adwokat broni też pokrzywdzonych


Adwokat jest zawsze obrońcą. Ale w procesie karnym może być także obrońcą pokrzywdzonego (wówczas – proceduralnie – jest oskarżycielem posiłkowym bądź pełnomocnikiem pokrzywdzonego). Niemniej rolą adwokata jest obrona. Także obrona praw pokrzywdzonych. W Poznaniu zakończył się proces, który pozornie dotyczył jedynie kolizji drogowej, niemniej wzbudził duże zainteresowanie mediów z uwagi na okoliczności sprawy. Ogłoszenie wyroku komentowała telewizja Polsat, Radio Merkury. Sprawę relacjonowały:  Głos Wielkopolski i Gazeta Wyborcza. Pokrzywdzonego reprezentował adwokat Mateusz Majewski.

Poznański Sąd Okręgowy zaostrzył we wtorek wyrok skazujący Huberta Ż. za chuligańskie pobicie mieszkającego w Poznaniu Duńczyka. Mężczyzna nieprawomocnie skazany na 8 miesięcy więzienia teraz trafi tam na rok, bo ten wyrok jest prawomocny.

W sierpniu sąd pierwszej instancji uznał winnym Huberta Ż. i wymierzył karę – według pełnomocnika pobitego zbyt łagodną, a dla obrońcy – niesprawiedliwą. Jego mecenas w swojej apelacji przekonywał, że oskarżony jest niewinny , a pokrzywdzony miał tylko złamany nos (bez przemieszczenia), co nie wymaga zwolnienia dłuższego niż siedem dni. Sąd odwoławczy uwzględnił jednak tylko argumenty adwokata Mateusza Majewskiego, który reprezentował Duńczyka. – To oskarżony kopnął pokrzywdzonego w głowę – mówiła sędzia Alina Siatecka. – Argumentuje, że pokrzywdzony zajechał mu drogę i to było przyczyną zajścia. Twierdzi, że nie kopnął go i tylko wysunął nogę, żeby zapobiec jego atakom.

– Tego typu brutalne, nieproporcjonalne do zdarzeń drogowych zachowania kierowców stają się działaniami nagminnymi. W związku z tym wyrok musi spełniać cele prewencyjne – tłumaczy Aleksander Brzozowski, rzecznik sądu okręgowego w Poznaniu.